Czytasz dzięki

Polskie ścieki niepokoją Europę

Komisja Europejska sprawdzi, czy aglomeracje właściwie realizują politykę oczyszczania ścieków. Będą kłopoty.

Na dziś w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ) zaplanowano spotkanie dotyczące spraw związanych z oczyszczaniem ścieków w Polsce. Zastrzeżenia ma Komisja Europejska. Izba Gospodarcza Wodociągi Polskie informuje, że unijni specjaliści chcą skontrolować polskie aglomeracje, rozliczając je z naruszeń i nakładając kary. Muszą one bowiem spełniać wyśrubowane wymogi — w praktyce stopień skanalizowania powinien sięgać nawet 99,6 proc. Urzędnicy i przedsiębiorcy głowią się, jak spełnić unijne wymogi i uniknąć ewentualnych kar.

— Na najbliższym spotkaniu ma być dyskutowana kwestia granic aglomeracji, które rozliczają się z wykonania zobowiązań dotyczących oczyszczania ścieków i kanalizacji — mówi Tadeusz Rzepecki, przewodniczący rady IGWP.

Aktualnie w granice aglomeracji wliczane są także wsie, w których system skanalizowania jest niski. Podział administracyjny nie jest spójny z dotychczasowymi programami inwestycyjnymi, więc mimo poniesienia dużych nakładów na gospodarkę wodno-ściekową aglomeracje wciąż nie są w stanie spełnić wymogów. Tadeusz Rzepecki podkreśla, że według Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków powinnyśmy wypełnić je do 2015 r., ale od tego czasu program ciągle jest weryfikowany i aktualizowany. Jego zdaniem powinniśmy zakończyć jego realizację, opracować nowy podział aglomeracji oraz program skanalizowania i oczyszczania ścieków dla obszarów, w których nie jest on na poziomie wskaźników wyznaczonych przez UE.

27,8 mld zł - na tyle zostały wycenione inwestycje ściekowe na lata 2016-21, ale obecnie trwają prace nad aktualizacją Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane