Świętokrzyska Grupa Polskie Składy Budowlane działa już od 5 lat. Dotychczas każdy rok działalności kończyła pozytywnymi wynikami finansowymi i wzrastającą liczbą udziałowców i klientów. Do grupy należą obecnie 222 hurtownie materiałów budowlanych z 415 punktami sprzedaży, które zatrudniają około 5,7 tysiąca pracowników. W roku ubiegłym grupa osiągnęła ponad 2,7 mld zł przychodów ze sprzedaży i około 67,5 mln zł zysku netto.
— Zaczynaliśmy od 29 udziałowców, głównie hurtowni artykułów budowlanych, obecnie takich punktów w ramach PSB jest ponad 400. Liczę, że to nie koniec, bo dotychczasowi partnerzy są dobrym przykładem, że obrana przez nas droga prowadzenia biznesu na rynku budowlanym jest słuszna. Wyniki i stała ekspansja są tego najlepszym dowodem — mówi Mirosław Lubarski, wicedyrektor Grupy Polskie Składy Budowlane.
Jedną z ostatnich inicjatyw grupy jest program „Buduj Dom z PSB” skierowany do klientów indywidualnych, którzy zdecydowali się na samodzielną budowę własnego domu bez pośrednictwa dewelopera.
— W Polsce spośród osób, które zdecydowały się na posiadanie własnego domu jednorodzinnego, połowa nie chce korzystać z pośredników i to właśnie do nich skierowany jest nasz program. Chcemy pomóc nie tylko w wyborze najlepszych materiałów budowlanych, ale też w prowadzeniu wszystkich etapów budowy domu — zapewnia Bogdan Panhirsz, dyrektor generalny PSB.
Obecnie w programie uczestniczy już 5,5 tysiąca rodzin, z czego ponad 3 tysiące rozpoczęło już budowę.
Nowa strategia PSB stawia na klienta indywidualnego, tworząc sieć sklepów Mrówka. W ciągu najbliższych lat grupa chce uruchomić od 100 do 200 sklepów sprzedaży detalicznej z materiałami wykończeniowymi, akcesoriami budowlanymi, artykułami gospodarstwa domowego i kosmetykami samochodowymi.
— Sprzedaż hurtowa, szczególnie na duże inwestycje, ze względu na koniunkturę w budownictwie jest słaba i ryzykowna. Stąd zwróciliśmy się w stronę indywidualnych i mniejszych wykonawców — wyjaśnia Bogdan Panhirsz.
Typowy sklep Mrówka ma być usytuowany obok hurtowni, w mniejszych miastach lub w znacznej odległości od marketów. Jego powierzchnia ma wahać się od 500 do 1,1 tys. mkw. Każda placówka zatrudniać będzie minimum 1 osobę na 100 mkw., dodatkowo 3 osoby do obsługi księgowej, handlowej i marketingowej.
— To odpowiedź na zagraniczne sieci sklepów wielkopowierzchniowych, które weszły też w sektor sprzedaży hurtowej. Mrówka ma być przyjazna. Klient nie będzie musiał przemierzać kilometrów tras handlowych i szukać miejsca na wielkim parkingu. Rzemieślnik w ubraniu roboczym nie pójdzie raczej do supermarketu, w Mrówce będzie czuł się doskonale — argumentuje Bogdan Panhirsz.
Obecnie działają już dwa pilotażowe sklepy sieci Mrówka w Suwałkach i Jarocinie. Poprzez tworzenie sieci PSB liczy na wzrost obrotów prawie o 8 proc. (około 200 milionów zł) w krótkim czasie.
— Nie boimy się wejścia do Unii Europejskiej. Warunki zdrowej konkurencji mogą jedynie pomóc całej naszej branży, choć z niepokojem czekamy na skutki zrównania podatku VAT do 22 proc. Już teraz staramy się przyjmować europejskie standardy kupieckie, przestrzegać jakości sprzedawanych towarów. By sprostać wymogom rynku, organizujemy szkolenia dla naszych udziałowców, by poznawali zasady marketingu. Bardziej niż na Unię nastawiamy się na rynki wschodnie, bo tam jest jeszcze sporo do zagospodarowania i dotarcie do mniejszych ośrodków miejskich w Polsce. Jeśli ruszy cała gospodarka, my również przyspieszymy — podsumowuje dyrektor Panhirsz.


