Polskiej cyfryzacji wciąż mozolnie pod górkę

Tomasz Teluk
opublikowano: 26-11-2008, 00:00

Z tezą, że dla cyfryzacji nie ma alternatywy — zgadzają się wszyscy. Niestety, w Polsce z tej rzadkiej jedności poglądów od lat nic nie wynika. Wciąż nie mamy narodowej strategii cyfryzacji, ba, nawet jej projektu. Mówiący o cyfryzacji politycy mają na myśli tylko jej wersję naziemną, a przecież efektywna cyfryzacja to kompozycja różnych mediów transmisyjnych.

Wieloletnie zaniechanie kolejnych polskich rządów jest ewidentne. U naszych sąsiadów, Niemców i Czechów, nadawanie analogowe lada moment zostanie wyłączone. W krajach nadających już tylko telewizję cyfrową (np. w Holandii) operacja przestawienia przebiegła sprawnie, ponieważ opierała się na strategii skoordynowanych działań władz i podmiotów prywatnych. A u nas wciąż jedynie słychać, że taka strategia kiedyś powstanie.

Badania opinii publicznej wykazują, że cyfryzacja jest dla Polaków tak samo ważna, jak budowa nowych dróg i stadionów. Dlatego zapewnienie każdemu obywatelowi dostępu do nowoczesnej telewizji w taki sposób, jaki konsument sobie wybierze — czyli przez antenę naziemną, satelitę, internet lub telefonię komórkową — powinno wreszcie zostać potraktowane serio, także przez rządzących.

Tomasz

Teluk

dyrektor Instytutu Globalizacji

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Teluk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu