Pierwsze transakcje prawami do akcji spółki zawarto z cenę o 9 proc. wyższą od kursu odniesienia (5,50 zł).
Z lipcowej oferty prywatnej spółka uzyskała 1,5 mln zł.
— Pieniądze zasiliły kapitał obrotowy. Dzięki temu kupimy więcej sprzętu i — co za tym idzie — skalę naszej działalności — mówi Piotr Chrobak, prezes Poltronica.
Na ten rok spółka prognozuje niemal podwojenie przychodów: do 10,6 mln zł. EBITDA ma wynieść 266 tys. zł. W przyszłym roku ma to już być odpowiednio 23,5 mln zł i 2,76 mln zł.
— W ciągu czterech lat chcielibyśmy dojść do poziomu 100 mln zł przychodów rocznie — informuje Piotr Chrobak.
Zakłada, że Poltronicowi uda się tak urosnąć organicznie — nie tylko dzięki sprzedaży w kraju, ale też za granicą, m.in. za wschodnią.
— Nasz plan na dwa lata nie zakłada przejęć innych podmiotów — wyjaśnia Piotr Chrobak.
Spółka jest bezpośrednim importerem towarów, które sprzedaje, z Azji. Pomaga jej w tym m.in. podmiot zależny w Chinach — Chengdi Trade.
Poltronic w górę w debiucie
Dziś na NewConnect zadebiutował Poltronic — dystrybutor podzespołów elektronicznych. Zarząd obiecuje inwestorom szybki wzrost. I to bez akwizycji.