Pomoc publiczną czeka uporządkowanie zasad

Jacek Zalewski
opublikowano: 08-07-1999, 00:00

Pomoc publiczną czeka uporządkowanie zasad

Bez emocji towarzyszących np. podatkom, Sejm przeprowadził pierwsze czytanie i skierował do komisji rządowy projekt ustawy o warunkach dopuszczalności i nadzorowaniu pomocy publicznej dla przedsiębiorców. Skomplikowany tytuł ma podkreślać fakt, iż przedmiotem ustawy nie jest wskazywanie, komu należy udzielić pomocy, lecz jedynie ustalenie kryteriów, które czynią taką pomoc dopuszczalną — pomimo generalnego zakazu jej udzielania.

POMOC PUBLICZNA dla podmiotów gospodarczych jest z natury selektywna i stanowi odstępstwo od zasad gospodarki rynkowej, jednak w okresie transformacji znajduje uzasadnienie. Ze względu na element faworyzowania, tkwiący u podstaw samej konstrukcji takiej pomocy, niezwykle ważne jest wprowadzenie jednolitych kryteriów dostępności oraz zasad jej udzielania uprzywilejowanym przedsiębiorcom.

WEDŁUG EKSPERTÓW Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego, wielkość pomocy publicznej w Polsce niewiele odbiega od poziomu notowanego w krajach Unii Europejskiej, jednak zasadniczo różni się jej struktura. Państwa UE przeznaczają mniej więcej 56 proc. wszystkich środków pomocowych na rozwój opóźnionych regionów, około 30 proc. na tzw. cele horyzontalne (badania, ochronę środowiska, rozwój małych i średnich przedsiębiorstw) i tylko 14 proc. na problemowe sektory przemysłu (na przykład górnictwo czy hutnictwo). Tymczasem w Polsce na pomoc regionalną nie są przekazywane obecnie żadne środki, cele horyzontalne otrzymują około 16 proc., natomiast aż 84 proc. pochłania pomoc publiczna dla poszczególnych branż gospodarki. Również nasze formy pomocy znacznie odbiegają od rozwiązań Unii Europejskiej. Tam największy udział mają precyzyjnie zaadresowane dotacje (granty), natomiast w Polsce — przede wszystkim ulgi podatkowe.

ZASADY przyznawania pomocy w krajach UE tylko częściowo można zastosować w obecnej fazie rozwoju polskiej gospodarki. Nie musimy zatem respektować unijnych regulacji bezwzględnie. Najpilniejsze jest przejęcie zasad pomocy horyzontalnej oraz pomocy dla zapóźnionych regionów. A przede wszystkim — sprawy te muszą zostać uporządkowane i zorganizowane. Dotychczas w Polsce brakuje zarówno logicznego programu pomocy publicznej, jak i dyscypliny jej przyznawania. Stąd niektóre decyzje podejmowane są nerwowo, np. pod presją manifestacji ulicznych.

WEDŁUG projektu ustawy, dopuszczalna pomoc publiczna mogłaby służyć:

4 pobudzeniu długookresowego rozwoju najuboższych obszarów Polski, charakteryzujących się poziomem PKB na mieszkańca niższym od 75 proc. średniego poziomu krajowego, lub sektorów gospodarczych wymagających restrukturyzacji;

4 przyspieszeniu rozwoju obszarów nieco mniej ubogich (poniżej 85 proc. średniego poziomu PKB na mieszkańca lub powyżej 115 proc. średniej krajowej stopy bezrobocia), sektorów gospodarczych charakteryzujących się innowacyjnością albo obszarów aglomeracji miejskich dotkniętych strukturalną recesją.

WYMIENIONE OBSZARY byłyby precyzyjnie określane rozporządzeniem Rady Ministrów. Z projektu ustawy nie wynika, z jaką dokładnością. Na pewno nie mogą nimi być rozległe i wewnętrznie zróżnicowane województwa. Chodzi raczej o powiaty, a przede wszystkim o gminy czy nawet ich części (jak w przypadku aglomeracji miejskich).

NOWATORSKIE ROZWIĄZANIA projektowanej ustawy są zgodne z prawem UE, z jednym wyjątkiem. Otóż poziom produktu krajowego brutto na jednego mieszkańca odniesiono do średniej krajowej, a nie wspólnotowej, gdyż warunek dopuszczalności pomocy dla obszarów najuboższych — PKB poniżej 75 proc. średniej UE — spełniałoby po prostu całe terytorium PolskiÉ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pomoc publiczną czeka uporządkowanie zasad