Pomoc społeczna w parze z biznesem

Alina Trreptow
opublikowano: 09-02-2015, 00:00

Starzejące się społeczeństwo to dla przedsiębiorców impuls do inwestycji w Domy Pomocy Społecznej. Łatwo nie będzie.

Choć Domy Pomocy Społecznej (DPS) nadal są domeną publiczną, coraz częściej interesują się nimi inwestorzy. Są aktywni m.in. w województwie opolskim.

— Zwłaszcza od czasu, gdy zaczęliśmy mówić o problemie starzejącego się społeczeństwa — zauważa Roman Kolek, wicemarszałek województwa opolskiego. W związku z dużą emigracją zarobkową region jest szczególnie narażony na problemy związane z opieką nad osobami starszymi. — Wiele osób wyjechało, pozostawiając w kraju bez opieki rodziców czy dziadków. Z ostatnich analiz Uniwersytetu Opolskiego i regionalnego ośrodka polityki społecznej wynika, że połowa emigrantów nie czuje się zobowiązana do opieki nad rodzicami, część odpowiedzialności spadnie więc na państwo — tłumaczy Roman Kolek.

Jego zdaniem, wyobrażenie o skali problemu dają kolejki do placówek opiekuńczych — DPS czy Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych (ZOL), długie mimo dobrze rozbudowanej regionalnej sieci ośrodków. Systemowi brakuje elastyczności.

— Warto inwestować w kolejne placówki całodobowe, DPS, ZOL etc., jednak jeszcze bardziej kuleją formy pomocy pośredniej, np. opieka dzienna. Brakuje też placówek, które są nastawione na szybką rehabilitację pacjenta pozwalającą mu wrócić do własnego środowiska. Ciekawym rozwiązaniem są też ośrodki podzielone na nieduże mieszkania, gdzie pensjonariusze mogą prowadzić dotychczasowe życie, płacąc jednak mniej za mieszkanie i mogąc liczyć na pomoc opiekunek — tłumaczy Roman Kolek.

Marek Wójcik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, uważa, że rola domów opieki w systemie pomocy społecznej będzie rosła.

— Podobnie jak liczba inwestycji — podkreśla Marek Wójcik.

Przypomina, że jeszcze kilka lat temu dominowały DPS ogólne, a dzisiaj coraz większy nacisk kładzie się na specjalizację.

— Popularna jest m.in. psychiatria. Coraz częściej łączy się DPS ogólne ze specjalistycznymi, co wcześniej nie było możliwe — mówi wiceminister. Inwestorów nie czeka jednak droga usłana różami. Kilka nagłośnionych przez media przypadków nadużyć popsuło opinię całej branży.

— Do tej pory prywatne placówki są kontrolowane częściej niż publiczne — twierdzi Marek Wójcik.

Nierozwiązanym problemem jest również finansowanie. Obecnie za politykę społeczną odpowiada samorząd, który może sam prowadzić DPS lub zlecić to podmiotowi zewnętrznemu, np. przedsiębiorcy. Część kosztów utrzymania pokrywa pensjonariusz (przekazując 70 proc. dochodów), resztę rodzina lub, w praktyce częściej, samorząd. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Trreptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu