Pomoc zwrotna zamiast dotacji

opublikowano: 29-11-2013, 22:13

Już prawie 15 tys. przedsiębiorców z sektora MŚP rozwija biznes, korzystając z finansowego wsparcia w ramach unijnej inicjatywy o nazwie JEREMIE

Łatwo przyszło, łatwo poszło — można by rzec, patrząc na to, jak wiele zmarnowano pieniędzy, których Unia Europejska nie żałuje na rozwój przedsiębiorczości w Polsce. Dlatego Bruksela od pewnego czasu ogranicza dotacje, stawia natomiast na tzw. instrumenty zwrotne. Przykładem może być program JEREMIE (ang. Joint European Resources for Micro-to-Medium Enterprises), skierowany do mikro-, małych i średnich firm.

Przedsiębiorczości nie gasić

Beneficjentami inicjatywy UE są głównie podmioty w początkowej fazie rozwoju, tzw. start-upy. Nie mają historii kredytowej i zabezpieczeń o wystarczającej wartości, przez co napotykają problemy z uzyskaniem pomocy w instytucjach komercyjnych. Bez wsparcia właściciele tych firm nie mieliby szans na rozruch i rozwój biznesu. Na szczęście w ramach JEREMIE mogą się ubiegać o nisko oprocentowane kredyty, pożyczki i poręczenia. — W stu procentach zgadzam się z nową polityką Komisji Europejskiej, według której pieniądze na rozwój firmy lepiej pożyczyć. Często bowiem nie szanujemy tego, co dostajemy za darmo. Nadmierne lub źle udzielane wsparcie może zdusić inicjatywę, motywację i samodzielność — mówi Wiktor Ławik, który wraz z rodziną otworzył firmę Polskie Składy Budowlane (PSB) Sudety. Przedsiębiorca z Dolnego Śląska zaciągnął bardzo wysoki kredyt, zaś z programu JEREMIE dostał poręczenie. W przeciwieństwie do wielu początkujących biznesmenów, którzy otrzymali dotacje, nie wyrzucił pieniędzy w błoto. Przeznaczył jej na zakup i adaptację nieruchomości przemysłowo-magazynowej do potrzeb i wymagań sklepu PSB Mrówka, który prowadzi na zasadzie franczyzy w miejscowości Bystrzyca Kłodzka. Interes Wiktora Ławika idzie dobrze, dzięki czemu jest on w stanie spłacać zobowiązanie. To dobra wiadomość dla innych przedsiębiorców z jego regionu. Bo trzeba wiedzieć, że JEREMIE jest rodzajem perpetuum mobile — raz wydatkowane środki finansowe wracają i są ponownie inwestowane. W ten sposób możliwe jest zapewnienie kapitału na inwestycje większej liczby firm z sektora MŚP.

Minimum biurokracji

W Polsce przedsięwzięcie realizowane jest w sześciu województwach: dolnośląskim, mazowieckim, łódzkim, wielkopolskim oraz pomorskim i zachodniopomorskim. Jego budżet wynosi 1,7 mld zł, a zarządza nim Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), pełniący rolę Menedżera Funduszy Powierniczych JEREMIE. Zadaniem BGK jest wybór pośredników finansowych (funduszy pożyczkowych, poręczeniowych, banków oraz innych firm finansowych) — instytucji, które bezpośrednio udzielają wsparcia przedsiębiorcom. Poręczenie z JEREMIE polega na zabezpieczeniu spłaty zobowiązań przedsiębiorcy, który uzyskał kredyt lub pożyczkę w instytucji finansowej. Jego wysokość określają pośrednicy finansowi w odniesieniu do wartości wnioskowanego kredytu. Może wynieść do 1 mln zł. Taka jest także maksymalna wartość pożyczki, o którą mogą się starać właściciele firm. Oprocentowanie zależy od pośrednika finansowego, czyli instytucji udzielającej bezpośredniego finansowania. Ale zwykle jest dużo korzystniejsze niż w banku. W niektórych przypadkach wynosi zaledwie 1 proc. Najdłuższy okres, na jaki można otrzymać pożyczkę lub poręczenie, to 60 miesięcy (5 lat) z maksymalnie pięciomiesięczną karencją w spłacie. — Pieniądze z JEREMIE pozwoliły nam kupić maszynę, a w efekcie — zwiększyć moce produkcyjne zakładu. Co równie ważne, pożyczki oferowane w ramach programu są niskooprocentowane, więc nie obciążą bardzo miesięcznego budżetu — nie kryją zadowolenia Mariola i Roman Tonderowie, prowadzący w Tomaszowie Mazowieckim rodzinne przedsiębiorstwo Ton-Drób. Co jeszcze świadczy o atrakcyjności pomocy spod znaku JEREMIE? Staranie się o nią nie nastręcza przedsiębiorcom zbyt wielu kłopotów. Przede wszystkim wymagania formalne nie są tak duże jak w przypadku ubiegania się o dofinansowanie w instytucjach komercyjnych. — Procedura składania wniosku i przyznania kredytu przebiega bezpośrednio z udziałem udzielającego poręczenia, nie uczestniczą w tym jakieś dodatkowe instytucje. To bardzo ważne, że JEREMIE ma jasną i przejrzystą strukturę — zachwala Emil Lisowski, właściciel poznańskiej firmy transportowej Marathon International, który za pieniądze uzyskane dzięki inicjatywie kupił działkę pod przyszłe centrum logistyczne. — Można uzyskać pomoc w przygotowaniu dokumentacji — świadczą ją bezpłatnie i bezpośrednio instytucję udzielające finansowego wsparcia. Jeśli będziemy potrzebowali pieniędzy na rozwój, znów skorzystamy z tego programu — dodają Mariola i Roman Tonderowie.

Pieniędzy nie można przejeść

Jest też zła wiadomość. Ale tylko dla osób, które chciałyby otrzymane wsparcie przeznaczyć np. na urządzenie mieszkania, kupno kolejnego motocykla lub zagraniczną wycieczkę. Kredyty, pożyczki i poręczenia z JEREMIE mogą służyć tylko jednemu celowi — finansowaniu działalności gospodarczej, czyli budowie, rozbudowie bądź rozszerzaniu działalności firmy. W grę wchodzi wdrażanie nowoczesnych rozwiązań technicznych lub technologicznych, zakup maszyn i urządzeń, tworzenie trwałych miejsc pracy oraz inne aktywności, które przyczyniają się do rozwoju przedsiębiorstwa. Na co absolutnie nie wolno wydawać funduszy uzyskanych dzięki inicjatywie JEREMIE? Bezwarunkowo zakazane jest pokrywanie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, finansowanie celów konsumpcyjnych, spłata pożyczek i kredytów oraz zobowiązań publiczno-prawnych.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pomoc zwrotna zamiast dotacji