Pierwsze wyniki kwartalne eksporterów potwierdzają, że powrót popytu na akcje tych spółek nie był przypadkowy. Z dobrej strony pokazały się Mondi i Sanok. W najbliższych dniach raporty mają przedstawić Grajewo, Groclin i Barlinek. Każda z tych firm powinna pokazać wyższe zyski — oceniają analitycy.
Czy to wystarczy do wzrostu notowań spółek, skoro złoty znowu się bardzo umacnia? Dużo będzie zależało od ogólnej koniunktury na giełdzie. Trzeba pamiętać, że wzmożone zainteresowanie spółkami żyjącymi z eksportu, które pojawiło się w połowie czerwca, zbiegło się z poprawą na warszawskim parkiecie. Na to nałożył się wzrost euro powyżej 4 zł. Teraz kurs wspólnej waluty spadł do około 3,9 zł.
Na razie jednak decydujący wpływ na zachowanie kursów eksporterów mają ich wyniki kwartalne. Już przekonali się o tym posiadacze akcji spółki Mondi, która raport opublikowała pod koniec lipca. Największy producent wyrobów celulozowo-papierniczych w Polsce pochwalił się dwucyfrową dynamiką przychodów oraz zysków.
Dobre wyniki docenili inwestorzy — w kilka dni walory firmy podrożały blisko 10 proc. Wyniki minionego kwartału podobały się także analitykom CA IB Securities. W raporcie z 31 lipca zalecili oni kupno akcji spółki i podnieśli cenę docelową z 70 do 85 zł. Uzasadniają to zarówno dobrymi wynikami II kwartału, jak i obiecującymi prognozami do 2008 r.
W drugim kwartale kilkunastoprocentową dynamikę przychodów oraz zysku osiągnął Sanok. Producent wyrobów gumowych korzysta ze wzmocnienia sprzedaży dla sektora motoryzacyjnego oraz budowlanego. Jednak z jego poprawą wyników nie szedł w parze wzrost kursu. Być może dlatego że akcje drożały już wcześniej.
Mieszane odczucia można mieć po prześledzeniu wyników Dębicy. W drugim kwartale największy w kraju producent opon zanotował kilkuprocentowy wzrost przychodów, ale nie ustrzegł się wyraźnego osłabienia zysku operacyjnego. Spadek marż był jednak w pełni kontrolowany i wynikał z restrukturyzacji: spółka musiała utworzyć wielomilionowe rezerwy w związku z zaprzestaniem produkcji opon rowerowych. Wzrost sprzedaży przy utrzymaniu w ryzach jej kosztów oraz ogólnego zarządu spowodowały, że firma osiągnęła zysk ze sprzedaży o 21,7 proc. większy niż przed rokiem. Mimo to jej kurs tracił zaraz po publikacji wyników.
Większym powodzeniem cieszą się akcje Barlinka. Kurs producenta deski podłogowej w niespełna dwa miesiące zyskał 20 proc. Teraz inwestorzy czekają na raport kwartalny (publikacja 14 sierpnia). Wyniki II kwartału nie powinny zaskoczyć. Pod koniec kwietnia spółka, która z eksportu czerpie ponad 40 proc. przychodów, rozpoczęła rozruch nowych linii produkcyjnych, co w minionym kwartale osłabiało jej wyniki. Analitycy jednak spodziewają się wzrostu zysków dzięki tej inwestycji w drugim półroczu, kiedy nowe moce mają być w pełni wykorzystane. Produkcja deski wzrośnie wtedy o 50 proc. Spółka inwestuje także za granicą: w przyszłym roku chce zakończyć budowę fabryki na Ukrainie. Rok później nowy zakład ma powstać w Rosji.
Po słabych ostatnich kwartałach dużą niewiadomą są wyniki Groclinu, producenta poszyć do foteli samochodowych (publikacja 11 sierpnia). Analitycy liczą, że osłabienie złotego powinno je poprawić. BDM PKO BP szacuje nawet, że w drugim kwartale zysk operacyjny był o 254 proc., a wynik netto prawie o 750 proc. wyższy niż rok temu. To tłumaczy, dlaczego w ostatnich siedmiu tygodniach akcje spółki zyskały ponad 40 proc.
Rosną także notowania Grajewa, czołowego wytwórcy płyt wiórowych w kraju. Analitycy przewidują, że osiągnie w tym roku wzrost zysku operacyjnego o ponad 20 proc. (publika- cja wyników 7 sierpnia) i utrzyma tempo w kolejnych. Wyniki drugie- go kwartału powinny potwierdzić, że spółka idzie w dobrym kie- runku.