Pomorska firma w ofensywie

Anna Bytniewska
opublikowano: 2004-07-16 00:00

W ciągu sześciu lat paliwowy wicelider wyłoży minimum 2 mld zł. Wierzy w krajowy rynek, choć obiecuje, że wojny z PKN nie będzie.

Poszerzenie udziału w rynku — oto główne przesłanie strategii Grupy Lotos (GL) do 2010 r., drugiego, po PKN Orlen, producenta paliw w Polsce. W ciągu ponad sześciu lat Lotos chce zwiększyć wydobycie ropy z 300 tys. do 1 mln ton. Ambicją firmy jest też zwiększenie udziału w hurtowym rynku sprzedaży paliw z 22 do 30 proc., a w detalu z 5 do 12 proc. Chce też zdobyć 30 proc. rynku olejów smarowych. Jest o co się bić, bo dziś ma w nim 22-proc. udział. W rynku parafin chce mieć ponad 50 proc. a w rynku asfaltów — 50 proc.

Opróżnianie sakiewki

Realizacja tych celów będzie wymagała gigantycznych nakładów. Tylko rafineria wyłoży 1,1-1,2 mld zł. Przedstawiciele Lotosu przyznają, że liczą jeszcze na 700 mln zł z podwyższenia kapitału w drodze emisji nowych akcji. W grę wchodzą też kredyty. Na tym jednak wydatki spółki mogą się nie skończyć, bo de facto potrzeby finansowe Grupy Lotos są znacznie większe.

Dawid i Goliat

Na rynku paliw konkurentem Lotosu jest PKN Orlen. Gdańska spółka nie chce jednak iść na wojnę z gigantem. Do starcia jednak raczej dojdzie, bo Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu, przyznaje, że najbardziej interesuje go rynek krajowy. Na wzrost eksportu mogą liczyć bowiem niszowe produkty grupy.

— Nie wiem, czy Lotos będzie zdobywał rynek kosztem Orlenu. Chcemy raczej współpracować z nim, ale nie jako kartel, lecz na zasadzie logicznych powiązań. Wiele zależy od zagranicznej konkurencji — dodaje prezes Lotosu.

Lotos interesuje wymiana wolumenu paliw z płockim gigantem, kooperacja w logistyce i produkcji olejów oraz asfaltów i parafin. Zdaniem przedstawicieli GL, spółki mogłyby współpracować także w ramach projektu IGCC (zgazowywania ciężkich pozostałości po przerobie ropy naftowej), jaki GL chce wdrożyć w ramach offsetu Lockheeda Martina. Koszt IGCC to 500 mln USD.

— Spodziewamy się odpowiedzi ze strony naszego partnera w sprawie podpisania umowy o wyborze technologii dla projektu — twierdzi Paweł Olechnowicz.

Po półroczu GL osiągnęła 4,8 mld zł przychodów i 200 mln zł zysku netto. W analogicznym okresie 2003 r. było to odpowiednio 3,5 mld zł i 135 mln zł.

Okiem eksperta

Mają szanse na sukces

Grupa Lotos podjęła się wykonania forsownego programu inwestycyjnego. Spółka wykorzystuje w 100 proc. moce produkcyjne, więc musi je znacznie powiększyć. Plany te równają się wydatkom rzędu 400 mln zł rocznie. Uważam, że strategia Lotosu ma szanse na sukces. Niewykluczone, że wykorzysta fakt, iż Orlen zaabsorbowany jest rynkiem niemieckim oraz porządkowaniem Unipetrolu.

Grzegorz Lityński analityk w BM Kredyt Banku