Pomost musi mieć dwa stabilne przyczółki

opublikowano: 18-03-2018, 22:00

Konstytucja dla biznesu, czyli pakiet pięciu ustaw, czeka już tylko na podpis prezydenta.

Konstytucja dla biznesu, czyli pakiet pięciu ustaw, czeka już tylko na podpis prezydenta. Jej sfinalizowanie jest największym realnym dorobkiem rządu Mateusza Morawieckiego. Prace trwały dwa lata, jednak inicjator konstytucji odczuwał z poziomu wicepremiera wiele oporów, które przełamał dopiero po objęciu głównego steru. Dlatego obchody swojej studniówki zainaugurował w piątek spotkaniem z reprezentacją przedsiębiorców na temat właśnie konstytucji. Podczas debaty, w której uczestniczył pierwszy garnitur biznesu z obu sektorów, publicznego i prywatnego, poruszono wiele konkretów, także spoza tematyki konstytucji. Ideą gospodarza było „przecięcie wstęgi przy budowie pomostu zaufania” między administracją publiczną a przedsiębiorcami. Premier zaakcentował także, że „promujemy wspólnie patriotyzm gospodarczy”.

Zobacz więcej

Fot. Kompała

Ta ostatnia deklaracja jest wyjątkowo bliska „PB”, jako że przez pięć lat zrealizowaliśmy już osiem edycji projektu „Czas na patriotyzm gospodarczy”. Jego startem była 22 maja 2013 r. debata na Stadionie Narodowym z udziałem najwyższej półki politycznej i biznesowej — dwóch wicepremierów, trojga ministrów, kilku prezesów spółek wartych miliardy oraz kilku miliarderów. Integralnym elementem był pionierski ranking firm płacących CIT. Okazało się, że dziesiątka największych przyjaciół budżetu (klasyfikacja dotyczyła roku 2011) to nie prosta kopia czołówki firm z największymi przychodami. Podatkowo zdecydowanie wygrał KGHM, ósme miejsce zajął zaś BZ WBK, którego ówczesnym prezesem był Mateusz Morawiecki, uczestniczący w naszej patriotycznej debacie.

W kontekście „budowy pomostu zaufania” ciekawe jest przypomnienie opinii premiera sprzed pięciu lat. Jako prezes giełdowego banku znajdował się przecież na przeciwnym przyczółku pomostu. W znacznej części poglądów zmiana punktu siedzenia nie zmieniła jego punktu widzenia — najbardziej w tezie o konieczności wspierania przez państwo mniejszych i średnich firm w ich ekspansji za granicę. Prezes/premier niezmiennie odróżnia także ofensywny patriotyzm gospodarczy od pasywnego zinstytucjonalizowanego protekcjonizmu. W kwestiach obecnie objętych konstytucją twierdził: „W Polsce prowadzony jest proces deregulacji, jednak jest to deregulacja pełzająca. Może awansowaliśmy o kilka miejsc w rankingu Doing Business, ale biurokracja ciągle jest bardzo silna”. Politykom stawiał zaś cele: „Konieczne są kolejne transze deregulacyjne oraz ich uzupełnienie — uelastycznienie rynku pracy”. Akcentujemy trzy ostatnie słowa, jako że akurat zakończyła prace komisja przygotowująca nowy kodeks pracy. Według strony rządowej, projekt właśnie uelastycznia rynek pracy, natomiast według biznesowych członków komisji, którzy zagłosowali negatywnie — w kilku przepisach jest niekonstytucyjny, silnie uzwiązkowiony i wręcz podcina skrzydła prywatnym przedsiębiorcom. Dorobek komisji kodyfikacyjnej stanie się przedmiotem dalszych prac przed przyjęciem projektu ustawy przez Radę Ministrów. Stopień uwzględnienia uwag pracodawców będzie sprawdzianem, czy pomost werbalnie przerzucany przez premiera się nie sypie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Pomost musi mieć dwa stabilne przyczółki