Pompowanie na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2014-12-05 22:09

Na razie byki nie zamierzają opuścić amerykańskich giełd, korzystając z „ospałości” niedźwiedzi. Piątkowa sesja toczyła się więc pod dyktando strony popytowej, którą wspierały nadspodziewanie dobre dane z rynku pracy.

Część inwestorów interpretuje je w ten sposób, iż gospodarka jest wystarczająco silna by stanąć oko w oko z zapowiedzianym na przyszły rok wzrostem stóp procentowych.

W listopadzie amerykańska gospodarka stworzyła 321 tys. miejsc pracy, najwięcej od stycznia 2012 r. Ekonomiści liczyli tymczasem na wynik o niemal 100 tys. niższy. Z kolei stopa bezrobocia pozostała bez zmian na poziomie 5,8 proc.

Pozostałe piątkowe dane nie były albo aż tak optymistyczne, albo w ogóle rozczarowały.
Deficyt handlowy w październiku co prawda spadł do 43,4 mld USD, ale mniej niż oczekiwali ekonomiści. Podobnie było w przypadku zamówień na dobra trwałego użytku. Zwiększyły się one o 0,3 proc. przy prognozie 0,4 proc. Niemiłym zaskoczeniem z kolei okazał się odczyt danych o zamówieniach w przemyśle. Spadły one aż o 0,7 proc. podczas gdy analitycy prognozowali spadek rzędu zaledwie 0,2 proc.

Szczególną popularnością cieszyły się w piątek walory spółek finansowych, które rosły najmocniej spośród 10 grup branżowych wchodzących w skład indeksu S&P500. Mocnymi wzrostami mogły pochwalić się m.in. papiery E*Trade Financial, Charles Schwab, SunTrust Banks i BB&T.

Około 3 proc. drożały akcje Starbucks. Największa na świecie sieć kafeterii ujawniła plany związane ze wzrostem sprzedaży na amerykańskim rynku poprzez ofertowanie lunchów i alkoholu. W ciągu kolejnych pięciu lat spółka chce podwoić sprzedaż żywności do ponad 4 mld USD.

Na finiszu sesji indeks DJA IA rósł o 0,33 proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,17 proc. zaś Nasdaq 0,24 proc. W skali całego tygodnia wskaźniki odnotowały wyniki odpowiednio: +0,7 proc., +0,4 proc. i -0,2 proc. W przypadku DJ i S&P ustanowione zostały nowe rekordy.

Możesz zainteresować się również: