Siły zbrojne USA wydadzą na paliwo w 2006 roku ponad 3,15 mld USD i 230 mln USD na energię elektryczną.Prawdopodobnie nie są to ostatnie kontrakty w 2006 roku i armia amerykańska będzie musiała wydać na paliwo więcej - poinformował w poniedziałek portal przemysłu zbrojeniowego Defence Industry News.
Kwota ponad 3,15 mld USD obejmuje paliwo lotnicze dla sił powietrznych, benzynę, ropę i mieszanki dla wojsk lądowych oraz paliwo dla Marynarki Wojennej. Według Defence Industry News, kierująca zaopatrzeniem dla armii US Defense Logistics Agency ogłosiła o kontraktach zawartych za pośrednictwem Defense Energy Support Center (DESC) w połowie marca.
Według informacji DESC, łącznie na paliwo dieslowskie i lotnicze zostanie wydanych 2,1 mld USD, 1,01 mld USD na mieszanki benzynowe dla silników turbinowych i 35,7 mln USD na specjalną mieszankę dla Marynarki Wojennej.
Kontrakty na te rodzaje paliw trafiły do 21 firm paliwowych z USA; 66 proc. z nich ma swoje siedziby w Teksasie.
Według Defence Industry News, dodatkowe kontrakty na paliwo będą w 2006 roku niezbędne. W 2004 roku bowiem, jak podaje DESC, armia amerykańska zużyła 144,8 mln baryłek ropy wartości 6,7 mld USD, czyli o połowę więcej niż obecnie zamówiono. W 2005 roku, ze względu na szybki wzrost cen, mimo spadku zużycia, 128,3 mln baryłek kosztowały 8,8 mld USD.
W tym roku planowane jest zużycie 130,6 mln baryłek, co przy obecnych cenach zamknęłoby się kwotą około 7 mld USD.
Według przytoczonych przez portal wypowiedzi zastępcy sekretarza obrony Gordona Englanda, strategicznym celem prowadzonej w armii restrukturyzacji systemu logistycznego jest zmniejszenie zużycia energii o 2 proc. rocznie, przy wzroście zużycia energii ze źródeł odnawialnych do 7,5 proc. w 2013. W 2025 roku miałoby już ze źródeł odnawialnych pochodzić 25 proc. zużywanej przez armię energii.
Energia ze źródeł odnawialnych ma być wprowadzana przede wszystkim w dużych stałych bazach wojskowych.