W tym roku warto było trzymać akcje Groclinu, LPP oraz Unimilu. Sposobem na bessę okazały się inwestycje w akcje spółek silnych fundamentalnie i gwarantujących dalszy rozwój.
Choć inwestorów czekają jeszcze dwie sesje w tym roku, to już widać, że ostatnie 12 miesięcy było dużo lepsze niż 2001 rok. W ubiegłym roku indeks WIG stracił aż 22 proc. Teraz rośnie ponad 3 proc. Na akcjach najlepszej giełdowej spółki roku — Groclinu — można było osiągnąć ponad 2,5-krotny zysk.
W 2002 roku niekwestionowanym liderem warszawskiego rynku akcji był Groclin. W ciągu ostatnich 12 miesięcy walory wielkopolskiej spółki produkującej wyposażenie aut zdrożały o ponad 250 proc. Na drugim miejscu uplasowało się LPP. Tegoroczne osiągnięcie gdańskiej firmy dystrybucyjnej to wzrost wyceny o blisko 190 proc. Na trzecim miejscu jest Unimil. Akcje spółki zdrożały ponad 130 proc.
— Tak duże wzrosty były możliwe dzięki posiadaniu stabilnego akcjonariatu oraz dobrego zarządu. Zarówno LPP, jak też Groclin, należą do niewielkiej grupy spółek, które dobrze przewidują swoją przyszłość i potrafią się właściwie przygotować do trudnych wymogów rynku. Jeśli obie spółki dalej będą postępować zgodnie z wytyczonym planem, to nadal mogą zwiększać swoją wartość — podkreśla Rafał Gębicki, dyrektor inwestycyjny WestLB Panmure.
Systematyczne zwiększanie przychodów oraz zysków obu spółek sprawia, że ich akcje są chętnie kupowane przez instytucje finansowe, a zwłaszcza fundusze emerytalne. Tylko w pierwszych trzech kwartałach tego roku sprzedaż Groclinu i LPP wzrosła odpowiednio o 55 i 45 proc.
Na tak zdecydowaną poprawę wyceny mogą też liczyć inne spółki silne fundamentalnie i dążące do stałego rozwoju.
— W przyszłym roku podobnych ruchów można się spodziewać w przypadku innych spółek. Inwestorzy finansowi, którzy na naszej giełdzie mają dość ograniczone pole manewru, coraz częściej kupują akcje mniejszych przedsiębiorstw o silnych fundamentach — zaznacza Marcin Rams, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Tak dobrze, jak LPP czy Groclinowi, nie wiodło się największym spółkom giełdowym. Indeks WIG 20 w tym roku stracił około 2,5 proc. Na dwa dni przed końcem roku TP SA traci ponad 8 proc., a PKN Orlen 6 proc.
Jeszcze mniej powodów do zadowolenia mają akcjonariusze Softbanku. W tym roku akcje warszawskiego integratora przeceniono o ponad 50 proc.
— Na pewno tak dotkliwa przecena akcji Softbanku to jedno z największych rozczarowań, jakie w 2002 roku spotkało inwestorów — przyznaje Marcin Rams.
Wśród giełdowych gigantów najlepiej wypadły banki. W ciągu 12 miesięcy tego roku akcje BZ WBK dały zarobić ponad 40 proc. Walory BSK, BIG oraz BPH PBK zyskały ponad 20 proc. Papiery Banku Handlowego i Pekao SA zdrożały o ponad 15 proc.
— Silny wzrost cen akcji banków może sugerować, że inwestorzy wierzą w popra- wę wyników instytucji finansowych. Także przyszły rok może być udany dla giełdowych banków — ocenia Rafał Gębicki.
Rok 2002 nie oszczędził inwestorów lokujących w akcje spółek balansujących na granicy bankructwa. Właśnie kłopoty finansowe były źródłem ponad 90-proc. przeceny w przypadku kilku emitentów. W tym gronie znalazły się akcje Apeximu, Szeptela, Mostostalu Gdańsk, 4Media oraz Piaseckiego. KPWiG chcąc zabezpieczyć interesy inwestorów, zaproponowała wydzielenie specjalnego rynku dla firm, które borykają się z problemami finansowymi.
Więcej w poniedziałkowym „Pulsie Biznesu”.
Zapraszamy do lektury!