Dystrybutor komputerów wywiązał się z obietnic finansowych składanych w trakcie oferty publicznej. Chce zwiększać marże i płacić dywidendę.
16,29 mln zł zarobiła w roku obrotowym kończącym się 31 lipca grupa Action, drugi na polskim rynku dystrybutor sprzętu komputerowego. To dokładnie tyle, ile firma obiecywała w trakcie wakacyjnej oferty publicznej. Również na poziomie przychodów ze sprzedaży, które wyniosły 1,433 mld zł, odchylenie od prognozy nie przekroczyło procenta.
— Najważniejsze, że udało nam się poprawić marże. Na poziomie netto wyniosła ona 1,14 proc. Może w porównaniu z innymi firmami giełdowymi nie wygląda to imponująco, ale w sektorze dystrybucji sprzętu komputerowego to bardzo dobry wynik. Jeden z najlepszych w kraju — komentuje Dariusz Krawiec, prezes Actiona.
Internetowa galeria
Deklaruje dalszą walkę o poprawę marż. Jak to uzyskać? Prezes wymienia wiele sposobów. Na przykład przeniesienie nacisku ze sprzedaży hurtowej na rynek detaliczny dzięki utworzeniu internetowej galerii handlowej, co jest planowane jeszcze w tym roku. Poza tym Action chce promować własne marki, inwestować na Ukrainie i dzięki pieniądzom z oferty — 54 mln zł — aktywnie uczestniczyć w dużych przetargach w sektorze publicznym.
— Nie chcemy zwiększać sprzedaży za wszelką cenę. Najważniejsze, aby wzrost szedł w parze z utrzymaniem albo nawet zwiększaniem marży — tłumaczy Dariusz Krawiec.
Inwestorzy zadowoleni
Prezes zapewnia, że również prognozy na kolejny rok obrotowy, który zakończy się w lipcu 2007 r., zostaną wykonane. Te mówią o wzroście przychodów o 22 proc. — do 1,75 mld zł i zysku o 40 proc. — do 22,9 mln zł.
Dobre wyniki skłaniają do dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami. Ci mogą liczyć, że w tej formie wypłacone zostanie na początku przyszłego roku około 20 proc. zarobionych pieniędzy, co daje 20 gr na jedną akcję. Inwestorzy dobrze przyjęli raport Actiona. Kurs spółki rósł wczoraj momentami nawet o ponad 9 proc., zbliżając się do 15 zł.