W okresie roku zakończonego w czerwcu miasto opuściło 89,2 tys. mieszkańców. Oznacza to spadek populacji Hongkongu do 7,39 mln. Oznacza to utrzymanie tempa kurczenia się jej o 1,2 proc. rocznie, największego od co najmniej sześciu ostatnich dekad.
- Obawy dotyczące prawa o bezpieczeństwie narodowym odegrały dużą rolę w wywołaniu ostatnich fal migracji mieszkańców, szczególnie młodych rodzin, ale także ekspatów, decydujących się opuścić miasto – powiedział Tommy Wu, ekonomista z Oxford Economics w Hongkongu.

Prawo o bezpieczeństwie narodowym, które weszło w życie pod koniec czerwca 2020 roku, to przepisy wprowadzone w Hongkongu pod presją Chin umacniające ich władzę w mieście. Wywołały falę protestów w związku z obawami, że posłużą tłumieniu prodemokratycznych opinii i represjom.