Popularne strategie to bezpieczne strategie

Jagoda Fryc
opublikowano: 2016-01-12 22:00

Dziesiątkę najpopularniejszych funduszy w 2015 r. zdominowały produkty o niższym profilu ryzyka, ale również akcje zagraniczne cieszyły się wzięciem.

Rok 2015 nie rozpieszczał inwestorów, ale mimo to nie zabrakło chętnych do inwestowania w jednostki uczestnictwa — ze wstępnych szacunków Analiz Online wynika, że do funduszy detalicznych trafiło łącznie około 7 mld zł netto. Dziesiątka najpopularniejszych strategii zgarnęła w sumie 4,9 mld zł, a gdy spojrzy się na strukturę tych napływów, to można wywnioskować, że klienci byli w swoich decyzjach raczej zachowawczy.

Zestawienie zdominowały produkty o niższym profilu ryzyka — pieniężne i obligacji korporacyjnych. Niekwestionowanym liderem został UniLokata, dokąd popłynęło prawie 1 mld zł świeżego kapitału, co było najlepszym osiągnięciem sprzedażowym na rynku.

Drugie miejsce podium zajął Pioneer Gotówkowy, który pozyskał niemal 0,7 mld zł. Dużą rolę w zdobywaniu klientów odegrała sprawna sieć dystrybucji obu TFI, ale w tym wypadku klienci nie powinni narzekać na zyski. Unilokata zarobił 2 proc., plasując się w drugim kwartylu stóp zwrotu, a Pioneer Gotówkowy znalazł się w połowie stawki, zyskując 1,3 proc. Prawie 0,6 mld zł na zakup jednostek uczestnictwa PKO Rynku Pieniężnego wydali natomiast ci, którzy nie akceptują nawet myśli o stratach.

Fundusz ten inwestuje wyłącznie w bezpieczne instrumenty rynku pieniężnego o wysokim ratingu inwestycyjnym lub w depozyty o terminie zapadalności nie dłuższym niż rok, co sprawia, że charakteryzuje się ponadprzeciętną płynnościąportfela i nieco niższą rentownością. W 2015 r. zyskał 1,1 proc.

Marazm na GPW sprawił, że Polacy przestali być inwestycyjnymi patriotami i pieniądze wysyłali na rynki zagraniczne, a najpopularniejsi przedstawiciele grupy — PKO Technologii i Innowacji Globalny oraz NN Globalny Spółek Dywidendowych — pozyskały po 0,5 mld zł. Ten drugi stał się przy okazji największym dostępnym w Polsce funduszem akcji zagranicznych, z aktywami rzędu 1,1 mld zł.

Zarządzający mogą dobierać do portfela spółki z dowolnego rejonu świata, jeśli — ich zdaniem — są nisko wycenione i dodatkowo regularnie wypłacają dywidendy. Taka strategia w 2015 r. przyniosła 5,7 proc. zysku, a w 2014 r. — ponad 16 proc. Wiatr w żagle złapał też „innowacyjny” PKO, bo powiększył portfele w zeszłymroku o prawie 12 proc. — najwięcej w grupie.

Eksperci przekonują, że trendy ubiegłoroczne będą kontynuowane również w 2016 r., a o popularności funduszy wciąż decydować będzie spora awersja do ryzyka. Dlatego pieniądze nie popłyną raczej na GPW, lecz na giełdy zagraniczne. Wzięciem cieszyć się powinny również obligacje korporacyjne, a renesans przeżyć mogą fundusze mieszane.

— Inwestorzy szukają zysków wyższych niż na lokacie, ale towarzyszy im równocześnie awersja do ryzyka. Dlatego aktywa powinny zdobywać fundusze o średnim poziomie ryzyka z potencjałem zysku od 6 do 8 proc. rocznie — uważa Jarosław Mizak, dyrektor ds. sprzedaży w Noble Funds.