Popyt na przecenione akcje utrzymał się krótko

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2022-04-27 22:45

Dow Jones i S&P500 rosły na zamknięciu o 0,2 proc., choć wcześniej zyskiwały nawet 1,4 proc. Nasdaq, który na początku sesji szedł w górę o 1,55 proc., zakończył ją spadkiem wartości o mniej niż 0,1 proc.

Inwestorzy kupowali w środę akcje na rynkach w USA skuszeni dużą przeceną na poprzedniej sesji. Przewaga popytu widoczna była w jej pierwszej połowie. W drugiej malała. Ostatecznie Nasdaq, który we wtorek kończył sesję najniższą wartością od grudnia 2020 roku po największym spadku od tego czasu, kończył sesję minimalną zmianą. Na decyzje inwestorów wpływ miały głównie raporty kwartalne spółek. W środę dały one mieszany efekt. Znajdujące się wśród najmocniej drożejących spółek w średniej Dow Jones i S&P500 Visa i Microsoft pochwaliły się lepszymi wynikami niż oczekiwano, a będący w grupie najbardziej taniejących spółek w indeksach Boeing rozczarował inwestorów. Brak jednoznacznego trendu spowodował, że inwestorzy byli ostrożni zwłaszcza, że po sesji swoje raporty miały opublikować m.in. Meta Platforms, PayPal i Qualcomm. Inwestorzy pamiętali także, że za tydzień Fed prawdopodobnie podwyższy stopy o 50 pkt. bazowych, ruszając z agresywnym zacieśnianiem polityki monetarnej, według niektórych ekonomistów skutkującym recesją amerykańskiej gospodarki. Wśród pozytywnych czynników wskazywano doniesienia z Chin, gdzie władze zapowiedziały przyspieszenie inwestycji w infrastrukturę, które mają ożywić wzrost. Rentowności obligacji USA spadały w pierwszej części sesji, a w drugiej rosły, w przypadku papierów 10-letnich wracając powyżej 2,8 proc. Indeks dolara osiągnął w środę największą wartość od 5 lat.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

Na zamknięciu drożało 52 proc. spółek z S&P500. Popyt przeważał w 5 z 11 głównych segmentach indeksu. Największym cieszyły się akcje spółek materiałowych i energii (po 1,5 proc.) oraz IT (1,4 proc.), a szczególnie dostawców oprogramowania (3,4 proc.). Najsłabszy był segment usług świadczonych telekomunikacyjnie (-2,6 proc.), w którym przecena Alphabet (-3,75 proc.), właściciela Google, pociągnęła w dół branżę interaktywnych mediów i usług (-3,6 proc.).

Choć średnia Dow Jones kończyła sesję wzrostem, to na zamknięciu taniało 19 z 30 wchodzących w jej skład blue chipów. Najbardziej przecenionym blue chipem był Boeing (-7,5 proc.), ale przeważyły to najmocniej drożejące w środę Visa (6,5 proc.) i Microsoft (4,5 proc.).

Spadały kursy 56 proc. spółek z Nasdaq Composite. Akcje przecenionej o 12 proc. we wtorek Tesli zdrożały dzień później o 0,6 proc. W grupie FAANG znów staniały wszystkie jej komponenty. Najmocniej spadał kurs Netflixa (-4,9 proc.), a najmniej Apple (-0,15 proc.).