Eksperci podkreślają jednak, że są problemy z określeniem dokładnego poziomu popytu na ropę w Chinach w czasie rzeczywistym. Osoby monitorujące konsumpcję ropy (m.in. handlowcy) oceniają, że obecnie wynosi ona około 13 mln baryłek dziennie. To nieco mniej niż 13,4 mln w maju 2019 r. i 13,7 mln w grudniu ubiegłego roku.
Popyt byłby wyższy, gdyby nie niskie zapotrzebowanie na paliwo lotnicze, które utrzymuje się na znacznie niższym poziomie niż rok wcześniej.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna, która publikuje uważnie obserwowane przez rynek szacunki podaży i popytu, jest znacznie bardziej pesymistyczna co do konsumpcji w Chinach. W raporcie z ubiegłego tygodnia prognozowani, że azjatycki gigant będzie zużywał mniej ropy każdego miesiąca przez resztę roku niż w tym samym okresie 2019 r.
Tymczasem niezależne rafinerie w Chinach, jak wynika z danych, przetwarzają ropę na rekordowym poziomie prawie 75 proc. swoich zdolności, znacznie więcej niż 60 proc. rok temu. Zakłady te mają łączną wydajność rafinacji wynoszącą około 4 mln baryłek dziennie, co stanowi jedną czwartą całkowitej produkcji Chin.


