Popyt rośnie

Agnieszka Janas
opublikowano: 2005-05-20 00:00

W Polsce brakuje 2 mln mieszkań. To szansa dla deweloperów. Gdyby jeszcze tylko prawo było przyjazne.

Paweł Sztejter z REAS Konsulting, firmy zajmującej się doradztwem w branży budownictwa mieszkaniowego, nie ma wątpliwości: popyt na mieszkania przeważył podaż. Nic dziwnego. Potrzeby mieszkaniowe były zawsze duże, a do tego Polacy mają coraz większe możliwości zakupu lokali dzięki kredytom hipotecznym.

— Brakuje 2 mln mieszkań. Jest więc co budować — mówi Jacek Bielicki, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Paweł Sztejter szacuje, że w stolicy jest realizowanych 30 proc. wszystkich projektów deweloperskich. Kolejne miasta — Wrocław, Kraków, Trójmiasto oraz Poznań — to w sumie 20 proc. oddanych lokali.

— Będzie rósł także rynek budownictwa mieszkaniowego w mniejszych miastach czy takich, które dotąd nie cieszyły się wzięciem, np. w Łodzi czy na Śląsku. To kwestia kilku lat — prognozuje Paweł Sztejter.

I wszystko byłoby pięknie, gdyby dostępne były działki, istniały plany zagospodarowania terenu, a zdobycie pozwolenia na budowę nie graniczyło z cudem.

— Szczególnie niebezpieczne jest niejasne prawo i zła wola urzędników — podkreśla Jacek Bielicki.

Dlatego, zdaniem Paweł Sztejtera, systematycznie rośnie cena metra kwadratowego mieszkania. Z kolei Jacek Bielicki obawia się, że dostępność mieszkań skutecznie ograniczy podniesienie od 1 stycznia 2008 r. podatku VAT od nowych mieszkań z 7 do 22 proc.