Popyt się utrzyma

AL
opublikowano: 2007-02-27 00:00

Eksperci prognozują zahamowanie dynamiki wzrostu cen mieszkań w ciągu najbliższych 2-3 lat. Ale na ich spadek raczej nie ma co liczyć.

Eksperci prognozują zahamowanie dynamiki wzrostu cen mieszkań w ciągu najbliższych 2-3 lat. Ale na ich spadek raczej nie ma co liczyć.

Kazimierz Kirejczyk

prezes REAS Konsulting

W ciągu 2-3 lat rynek się uspokoi. Ceny raczej staną w miejscu, niż wyraźnie zaczną spadać, ponieważ popyt nie powinien dramatycznie się skurczyć. Tempo wzrostu cen zacznie jednak słabnąć, co zmniejszy atrakcyjność inwestowania. Droższe i trudniej dostępne będą kredyty. Z drugiej strony deweloperzy planują wiele nowych inwestycji, a na rynku wtórnym pojawią się w 2007 i 2008 r. mieszkania nabyte w celu spekulacyjnym. Będą się sprzedawały wolniej, a o zakupie decydować będzie jakość produktu.

Dariusz Karbowniczak

ekspert z agencji nieruchomości Ober-Haus

W Hiszpanii, która weszła do EU ponad 20 lat temu, ceny mieszkań nadal rosną. Polska dynamicznie się rozwija i nie czas jeszcze na korektę. Może nastąpić jedynie spowolniony wzrost cen — o jakieś 10-15 proc. w skali roku. Wzrost o 30-50 proc. nie jest możliwy, bo społeczeństwo nie będzie w stanie zaciągnąć więcej kredytów.

Robert Rajczyk

menedżer pionu strategii biznesu BZ WBK

Liczba osób mogących sobie pozwolić na zaciąganie kredytu zmniejsza się, więc średnie tempo wzrostu cen mieszkań przez najbliższe trzy lata nie powinno być tak wysokie jak w 2006 r. Korekta dotyczyć będzie głównie lokali w budynkach ponad 20-letnich, w gorszych lokalizacjach. Przełoży się to na stabilizację ich cen w perspektywie 2-3 lat. Warunkiem stabilizacji lub odwrócenia trendu wzrostowego cen lokali budowanych w nowych technologiach jest wzrost podaży. Może to nastąpić w ciągu 3-5 lat.

Maciej Garwacki

prezes Finanse Doradcy Finansowi

W 2007 r. dynamika wzrostu cen mieszkań prawdopodobnie nie dorówna poziomowi z 2006 r. Wzrostowi cen mieszkań nie towarzyszył bowiem proporcjonalny wzrost wynagrodzeń. Zmniejszy się średnia wielkość mieszkania, na jaką będzie mógł sobie pozwolić przeciętny Polak, więc zwiększy się popyt na lokale o mniejszym metrażu. Temu trendowi raczej nie będzie towarzyszyć obniżanie przez banki zdolności kredytowej. W 2007 r. ceny kredytów mogą nawet wzrosnąć. Marże znalazły się na rekordowo niskim poziomie, podobnie jak oprocentowania. Tradycyjnie pojawią się sezonowe promocje, ale nie będą oznaczały trwałego spadku cen.

Mariusz Kowalczyk

doradca finansowy Money Expert

Rynek pierwotny rozwija się agresywnie, deweloperzy sprzedają nowe inwestycje już na etapie realizacji, ceny ciągle rosną — ten trend utrzyma się także w 2007 r. Tylko tempo wzrostu wyhamuje, bo mieszkania osiągnęły pułap cenowy domów poza miastem. Ta sytuacja utrzyma się, póki cena dużych mieszkań w aglomeracjach nie stanie się znowu atrakcyjna w porównaniu z cenami gruntów i domów poza miastem.