
Około godziny 13:30 kontrakty na indeks DJ IA zyskiwały 0,3 proc. Futures na wskaźnik S&P500 rosły o0,18 proc. Najlepiej wyglądały kontrakty na Nasdaq 100 drożejące o 0,39 proc.
Nadal nieciekawie przedstawia się sytuacja w segmencie obligacji. Ich rentowności nadal rosną, a krzywa dochodowości zasygnalizowała kolejny alert, że przyszły wzrost gospodarczy spowolni, ponieważ Fed podnosi stopy, aby okiełznać inflację napędzaną częściowo przez surowce i towary.
Tymczasem po raz pierwszy od 2007 r. rentowność dwuletnich obligacji USA przekroczyła zyski z 30-latek dołączając tym samym do inwersji na innych częściach krzywej.
W poniedziałkowym kalendarium danych makro przewidziano dwa istotne odczyty. Chodzi o zamówienia w przemyśle oraz o zamówienia na dobra trwałego użytku. Niestety w obu przypadkach ekonomiści oczekują spadku wskaźników w lutym.
Wahaniom podaje się w poniedziałek ropa. Rynek nie jest pewien w którym kierunku ma podążać przy równoważących się czynnikach przemawiających zarówno za wzrostem popytu, jak i jego spadkiem oraz dotyczących podaży tego jednego z najważniejszych dla gospodarki surowca. Zapowiedź stopniowego uwolnienia rezerw strategicznych ropy przez Stany Zjednoczone i zapowiedź podobnego kroku ze strony innych państw sugeruje, że na rynek trafi więcej ropy co powinno osłabić wzrost cen. Na to nakładają się obawy o wpływ nowej fali infekcji Covid-19 w Chinach, które grożą znaczącym spadkiem popytu, Z drugiej strony spadają dostawy ropy z objętej sankcjami Rosji. W rezultacie notowania odmiany WTI balansują w okolicach 100 USD/b.
Spośród spółek warto wspomnieć o mocnym wzroście akcji Twittera w handlu przedsesyjnym po tym, jak ujawniono, że w posiadaniu Elona Muska, założyciela i dyrektor generalnego Tesli znajduje się pakiet 9,2 udziałów operatora platformy społecznościowej.
Ciekawie może wyglądać sytuacja w sektorze chińskich spółek notowanych na amerykańskich parkietach. W weekend pojawiły się informacje, że Pekin łagodzi swoje stanowisko odnośnie dostępu do audytów firma technologicznych, co może pozwolić Stanom Zjednoczonym na uzyskanie pełnego dostępu do takich sprawozdań. A to z kolei zmniejsza ryzyko „wyrzucenia” chińskich podmiotów z Wall Street..