Pora na zmiany w telekomunikacji

Materiał partnera strony
opublikowano: 2015-06-25 00:00

Po wyborach będzie wiele do zrobienia - uważa Anna Streżyńska

Wybory to okazja do reorganizacji administracyjnych. Czego potrzebuje rynek telko?

Od wielu lat apeluję o połączenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z Urzędem Komunikacji Elektronicznej.

Resort administracji i cyfryzacji się sprawdził?

Nie ulega wątpliwości, że jest to resort zbędny. Część odpowiedzialną za rozwój infrastruktury należy przenieść do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. „Miękką” część — do Kancelarii Premiera. Budowa centralnych systemów informatycznych to sprawa jednorazowa. Za e-usługi winny odpowiadać właściwe organy, a koordynować KPRM. Administracja — do MSW.

Czy działania państwa na rynku telekomunikacyjnym są teraz zaprogramowane właściwie?

W ogóle nie są zaprogramowane. Świadczą o tym sięgające już lat opóźnienia w podstawowych decyzjach dotyczących dostępu do budynków oraz innego typu infrastruktur, losy aukcji częstotliwości 800 MHz czy sposób dystrybucji pieniędzy z POPC. Czy w następstwie poczynionych deregulacji Orange podjął większe inwestycje? Nie, bo czeka na unijne pieniądze.

W tym roku na czysto komercyjnych zasadach wyda 450 mln zł.

Na razie słyszę o tych planach, ale nie widzę realizacji.

To jakie są kluczowe obszary politycznych działań na najbliższe lata?

Weryfikacja efektywności publicznych pieniędzy na budowęsieci oraz usunięcie barier inwestycyjnych. W tym opłat publicznoprawnych, generujących milionowe koszty. Ważne jest nawiązanie symetrycznej relacji z Komisją Europejską.

Polska powinna wesprzeć politykę Jednolitego Rynku Cyfrowego?

Elementy, które ułatwiają obieg usług oraz dóbr kultury, chronią konsumentów ponad granicami państwowymi, a także zmierzają do zreformowania prawa autorskiego, zasługują na pełne wsparcie.

Powinniśmy wspierać administracyjną obniżkę cen roamingu?

Wszelkimi sposobami, bo to ostatni bastion nieuzasadnionych przychodów sieci komórkowych.

A czy nie pora na deregulację Orange?

Potrzeba dalszej regulacji tzw. wąskich gardeł, którymi są infrastruktura pasywna, w tym kanalizacja teletechniczna, dostęp do ciemnych włókien optycznych czy kolokacja itp.

I ostatnie: co z pomysłem specpodatku m.in. na telekomy, o czym mówił w swojej kampanii nowy prezydent?

Ten pomysł ma na celowniku wielkie korporacje nieodprowadzające podatków w Polsce. Czy są telekomy, które tego nie robią, a jednocześnie nie inwestują adekwatnych do przychodów pieniędzy w Polsce? Jest również wiele małych firm na rynku i wydaje się, że ich skłonność do lokowania pieniędzy poza krajem jest zbyt niska, żeby zachodziła konieczność opodatkowania. I wreszcie inwestycje

— nie uderzajmy w tych przedsiębiorców, którzy inwestują w kosztowną infrastrukturę i w ten sposób redukują podatki. Oni budują cyfrową przyszłość kraju. not. ł.d.

Pełna wersja wywiadu na www.telko.in

Anna Streżyńska jest ekspertem rynku telekomunikacyjnego. W latach 2005-12 była wiceministrem infrastruktury i prezesem UKE.