Porażka dopłat do e-aut

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2020-08-03 22:00

Polacy nie chcą dopłat do elektryków. Do rozdysponowania było 150 mln zł, złożone wnioski opiewają na niespełna 7 proc. tej sumy.

Polacy nie chcą dopłat do elektryków. Do rozdysponowania było 150 mln zł, złożone wnioski opiewają na niespełna 7 proc. tej sumy. 

 Przeczytaj tekst i dowiedz się:

- Kto mógł skorzystać z dofinansowania w trzech zakończonych programach

- Ile wniosków i na jaką kwotę złożono w każdym z nich

- Dlaczego zainteresowanie było niewielkie

Pod koniec czerwca 2020 r. Ministerstwo Klimatu wespół z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosiło start naboru wniosków do trzech programów dotyczących wsparcia rozwoju elektromobilności. Pierwszym z nich (z budżetem 37,5 mln zł) był Zielony samochód — skierowany do osób fizycznych. Miał pozwolić na pomoc w zakupie 2 tys. aut na prąd. Drugi program (eVAN) dysponował budżetem 70 mln zł, które miały trafić do kieszeni przedsiębiorców zdecydowanych na zakup elektrycznych samochodów dostawczych. Pieniądze miały też pomóc w zakupie ładowarek. Z kolei trzeci z programów wsparcia (Koliber) był pilotażem skierowanym do o mikro, małych lub średnich przedsiębiorców posiadających licencję na przewóz osób w transporcie drogowym. Na ten program zarezerwowano 40 mln zł, które miały pomóc w zakupie lub leasingu 1 tys. elektrycznych taksówek oraz 1 tys. ładowarek domowych typu wall box.

— Szacujemy, że całkowity wpływ trzech naszych nowych programów na polską gospodarkę to ok. 700 mln zł — mówił w momencie startu naboru wniosków Michał Kurtyka, minister klimatu.

Okazuje się, że ówczesne szacunki były mocno przesadzone. Po dofinansowanie — delikatnie mówiąc — nie ustawiały się kolejki. Z danych zebranych przez Instytut Rynku Motoryzacyjnego Samar wynika, że do 31 lipca (do godz. 15:00) — czyli ostatniego dnia, w którym można było składać wnioski na dofinansowanie w ramach trzech wyżej wymienionych programów — do urzędników trafiły wnioski na łącznie nieco ponad 9 mln zł. W programie Zielony samochód złożono 261 wniosków na kwotę w wysokości 4,58 mln zł.

W programie eVAN złożono natomiast 68 wniosków (na kwotę 4,6 mln zł). Największą porażką zakończył się jednak program Koliber, mający promować ekologiczne pojazdy wśród taksówkarzy. W tym przypadku złożony został… jeden wniosek. Na kwotę 25 tys. zł. Warto przypomnieć, że Zielony samochód, eVAN i Koliber stanowią część większego Planu Zielonych Inwestycji, który oferuje w 2020 r. całkowity dostępny budżet dofinansowania w wysokości około 7,8 mld zł. Dlaczego tak niewielu schyliło się po dopłatę?

— Nabywców indywidualnych z pewnością odstrasza cena. Mimo dopłat e-auto pozostajedroższą alternatywą samochodu o klasycznym napędzie. Dużym ograniczeniem pozostaje również konieczność zmiany przyzwyczajeń. Jeśli chodzi o nabywców instytucjonalnych, wydaje mi się, że największą rolę odegrał czas ładowania i zasięg. Regularne korzystanie z szybkich ładowarek wypacza ekonomiczny sens posiadania elektryka. Być może poziom dopłat oraz procedura składania wniosku uczyniła z propozycji dopłat zbyt słabą alternatywę dla napędów klasycznych hybrydowych. To znacznie bardziej praktyczne rozwiązanie. Nie zapominajmy również o wywołanym pandemią kryzysie. Wielu klientów indywidualnych oraz firmowych wstrzymało inwestycje — uważa Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

W tej chwili (stan na koniec czerwca 2020 r.) w Polsce zarejestrowanych jest nieco ponad 6,8 tys. samochodów osobowych i dostawczych zasilanych wyłącznie prądem.

Trzy programy

Zielony samochód

Program dotyczący nowych aut wykorzystywanych do celów prywatnych. Osoby fizyczne miały szansę otrzymać wsparcie 18,75 tys. zł, przy czym nie więcej niż 15 proc. kosztów kwalifikowanych, które zostaną poniesione po 1 maja 2020 r. Cena samochodu nie mogła przekroczyć 125 tys. zł. Na program przeznaczono 37,5 mln, przyjęto 261 wniosków o dofinansowanie wartości 4 567 845 zł.

eVAN

Program dla przedsiębiorców. Przewidywał dotacje do 30 proc. kosztów kwalifikowanych (maksymalnie 70 tys. zł) na zakup lub leasing dostawczych pojazdów elektrycznych oraz do 50 proc. kosztów kwalifikowanych (do 5 tys. zł) na nabycie punktu ładowania o mocy do 22 kW. Na program przeznaczono 70 mln zł, przyjęto 68 wniosków o dofinansowanie wartości 4 603 970 zł.

Koliber

Program pilotażowy. Wnioskodawcy mogli się ubiegać o dotację do 20 proc. kosztów kwalifikowanych (maksymalnie 25 tys. zł, przy maksymalnym koszcie kwalifikowanym zakupu i montażu punktu ładowania 150 tys. zł) lub pożyczkę. Do otrzymania dofinansowania kwalifikowały się koszty poniesione po 1 stycznia 2020 r. Na program przeznaczono 40 mln zł, przyjęto jeden wniosek wartości 25 tys. zł.