Jest praktycznie przesądzone, że inwestorzy finansowi sprzedadzą akcje Polfy Kutno Ivaxowi. Uzgadniane są ostatnie szczegóły.
Amerykański koncern farmaceutyczny Ivax nieuchronnie zmierza do przejęcia Polfy Kutno, jednego z czołowych polskich producentów leków.
— Jesteśmy już bardzo blisko porozumienia. Można powiedzieć, że kwestia sprzedania akcji Ivaxowi jest raczej oczywista. Chodzi właściwie tylko o uzgodnienie kilku szczegółów odnośnie do kształtu ewentualnej transakcji — mówi Cezary Iwański, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.
Zostało trochę czasu
Negocjacje prowadzone są między przedstawicielami Ivaxu a instytucjami finansowymi, które w ubiegłym roku kupiły od Enterprise Investors około 70 proc. kapitału Polfy po 235 zł. Wśród głównych akcjonariuszy są m.in. fundusze Pioneera (mają około 14 proc. walorów) oraz grupy Commercial Union, ING i PZU (po mniej więcej 10 proc. walorów). Udziałowcy, kontrolujący ponad połowę kapitału, wypracowali jednolite stanowisko, które prezentują w negocjacjach.
— Obecnie czekamy na ogłoszenie przez Ivax wezwania do sprzedaży akcji. Ponieważ wiąże się to z wprowadzeniem walorów inwestora na warszawską giełdę, konieczne jest spełnienie kilku warunków, co wydłuża procedurę. Wezwania można się spodziewać w końcu lipca albo nawet w sierpniu. Mamy więc jeszcze trochę czasu na rozmowy — informuje Cezary Iwański.
Premia albo gwarancje
Ivax od razu zadeklarował, że spełni podstawowy warunek instytucji finansowych, to znaczy zaoferuje odkupienie 100 proc. kapitału Polfy. Amerykanie obiecali zapłacić za każdą akcję 340 zł poprzez wydanie własnych papierów. Z tego, co udało nam się ustalić, trwają jeszcze negocjacje w sprawie ustanowienia jakiegoś zabezpieczenia, gdyby akcje Ivaxu, które trafią do akcjonariuszy Polfy, straciły na wartości, choćby ze względu na zmianę kursów walutowych. W grę wchodzi swoisty rodzaj opcji put, umożliwiający sprzedaż walorów Ivaxu po określonej cenie. Gdyby taka operacja okazała się zbyt trudna technicznie, inwestorzy liczą na premię za ryzyko.