Porr myśli o kupnie polskiego Bilfingera

  • Emil Górecki
opublikowano: 04-05-2015, 00:00

Austriacka firma z lokalnym zespołem chce budować infrastrukturę. Czas nagli, więc do przejęcia dojdzie szybko albo wcale

Na palcach policzyć można duże spółki budowlane, które nie zdecydowały się w poprzedniej unijnej perspektywie finansowej spróbować sił w wielkim programie budowy autostrad. Niektóre z nich, jak kontrolowane przez Hiszpanów Mostostal Warszawa i Pol-Aqua czy też polskie PBG i Polimex-Mostostal, wyszły z kryzysu mocno poturbowane, a austriackie Alpine-Bau zostało nawet zlikwidowane. W wyścigu nie brał udziału austriacki Porr, kontrolowany przez Karla-Heinza Straussa i Klausa Ortnera.

Porr zatrudnia w Polsce około 850 osób, a nasze moce produkcyjne są wykorzystywane w 100 proc. Będziemy rozwijać się na nowych polach — w partnerstwie z samorządami czy zarządzaniu odpadami. Dlatego musimy zatrudniać — mówi Karl-Heinz Strauss, prezes Porra.
Zobacz więcej

POPYT NA TALENTY:

Porr zatrudnia w Polsce około 850 osób, a nasze moce produkcyjne są wykorzystywane w 100 proc. Będziemy rozwijać się na nowych polach — w partnerstwie z samorządami czy zarządzaniu odpadami. Dlatego musimy zatrudniać — mówi Karl-Heinz Strauss, prezes Porra. ARC

Dobrana para

— W Polsce jesteśmy silni w generalnym wykonawstwie obiektów kubaturowych i dość znaczącym w kolejnictwie. Szukamy jednak do przejęcia spółki wyspecjalizowanej w budownictwie infrastrukturalnym. Polska to jeden z naszych strategicznych rynków, do którego w najbliższych latach napłynie dużo funduszy europejskich na inwestycje. Tempo wzrostu rynku budowlanego wyniesie tu w 2015 r. 6-7 proc., podczas gdy w Austrii, Niemczech czy Szwajcarii tylko 1,5-2 proc. — mówi Karl-Heinz Strauss, prezes spółki Porr.

Jednym z analizowanych podmiotów jest Bilfinger Infrastructure. Według naszych źródeł, rozmowy są zaawansowane.

— Ta spółka bardzo pasowałaby do naszej grupy, także z racji zaangażowania w Norwegii, bo kraje skandynawskie i być może Wielka Brytania są planowanym kierunkiem ekspansji. Żadne decyzje dotyczące przejęcia jeszcze nie zapadły. Jeśli dojdzie do akwizycji, to albo jeszcze w tym roku, albo wcale — mówi Karl- Heinz Strauss.

Blisko rok temu niemiecki Bilfinger poinformował o zamiarze sprzedaży spółek budowlanych. Polska odnoga — Bilfinger Infrastructure — to gracz z pewnym doświadczeniem na rynku drogowym. Do niedawna bojkotował drogowe przetargi, ale ostatnio znów się na nich pojawia. Od kilku dni prowadzi remont warszawskiego Mostu Łazienkowskiego.

— Nasi właściciele skupiają się na rynku przemysłowym, a to sektor z zupełnie innym rozkładem ryzyk i cykli koniunkturalnych. Naturalnym kupcem byłaby firma, która wiąże przyszłość z rynkiem budowlanym — mówi Piotr Kledzik, prezes Bilfinger Infrastructure.

Austriakom zależy na dużej samodzielności spółki drogowej, którą mieliby kupić.

— Z jednej strony budowlanka to biznes lokalny i oparty na ludziach, dlatego potrzebujemy silnego zespołu. Z drugiej w Polsce najłatwiejsze zadania już zostały wykonane, teraz trzeba bardziej zaawansowanejwiedzy i technologii, którą ma Porr — mówi Karl-Heinz Strauss.

Rotacja biur

Austriacki Porr, który był drugą w historii spółką notowaną na wiedeńskiej giełdzie, w zeszłym roku wypracował blisko 3,5 mld EUR obrotów, o 9,9 proc. więcej niż w 2013 r. Jego portfel zamówień jest wart nieco ponad 4 mld EUR. Zeszłoroczna EBITDA wyniosła 156,4 mln EUR, a zysk brutto 66,1 mln EUR. Dla przejrzystości bilansu spółka wyodrębniła działalność deweloperską (w Polsce kontroluje spółkę UBM, budującą biurowce) i chce przyspieszyć rotację aktywów.

— Spółka ma portfel gotowych i wynajętych budynków wart około 900 mln EUR. Chcemy, by w dwa lata je sprzedała i rozpoczęła budowę nowych. Te inwestycje ma już przygotowane. W tym roku wypłacimy rekordowo wysoką dywidendę: 1,5 EUR na akcję. Dzięki sprzedaży nieruchomości w przyszłym roku będzie jeszcze wyższa — mówi Karl-Heinz Strauss.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu