Wąskie gardła w transporcie wywołały obawy niedostatecznej podaży towarów w zbliżającym się sezonie świątecznym. W pewnym momencie we wrześniu przed „główną bramą” importową USA w kolejce oczekiwały aż 73 statki. Przed pandemią było niezwykłe, jeśli na rozładunek oczekiwał więcej niż jeden.
Port of Los Angeles zdecydował, że będzie przeładowywał więcej towarów nocą. Wcześniej podobną decyzję podjęły władze Portu Long Beach. Oba porty przeładowują 40 proc. wszystkich kontenerów docierających do USA.