Potentat polskiego rynku szuka terenu pod fabrykę u naszego sąsiada. To będzie trampolina do Rosji, Kazachstanu i Azerbejdżanu.
Porta Drzwi, jeden z czołowych polskich producentów drzwi, przymierza się do nowej, zagranicznej inwestycji.
— Chcemy mocniej zaistnieć na rynku ukraińskim. Szukamy terenu, gdzie moglibyśmy postawić nowy zakład. Może uda się dopiąć transakcję do końca stycznia 2008 r. — mówi Jacek Sarnowski, prezes Porta Drzwi.
Inwestycja mogłaby ruszyć jesienią 2008 r., a jej koszt wyniesie 10-15 mln EUR (37-55 mln zł). Spółka sfinansuje ją ze środków własnych i kredytów.
— Będziemy tam produkować drzwi przeznaczone na Wschód. Coraz atrakcyjniejsze stają się dla nas takie kraje, jak Kazachstan, Azerbejdżan i Rosja — dodaje prezes.
Porta eksportuje do ponad 20 krajów, w tym m.in. do Czech, Słowacji, Węgier, Bułgarii, Grecji.
— Głównym naszym rynkiem eksportowym jest południowy wschód Europy aż do Cypru. Duże możliwości dają też rynki Europy Zachodniej, zwłaszcza Wielka Brytania — mówi Jacek Sarnowski.
Eksport przynosi 20 proc. przychodów. Prezes ma nadzieję, że w przyszłym roku wzrośnie do 23 proc.
Porta ma fabrykę w Bolszewie (koło Wejherowa), dwa zakłady w Ełku, po jednym w Suwałkach i w Rumunii. I tu też ponosi wydatki.
— Rozbudowaliśmy o 10 tys. mkw. rumuńską fabrykę, ponieważ chcemy rozpocząć produkcję drzwi ze średniej półki. O 6 tys., do 18 tys. mkw. powiększamy suwalską fabrykę. W sumie na drobne inwestycje i modernizacje do końca 2008 r. wydamy 10 mln EUR (37 mln zł) — dodaje prezes.
Porta należy do wybierającej się w II kwartale 2008 r. na giełdę Grupy Komfort, która właśnie zmieniała nazwę na Baltis. Na parkiet trafią spółki zależne SGI Komfort i Invest Komfort. Porta na giełdę się nie wybiera i nie będzie też sprzedawana.
W 2006 r. Porta miała 270 mln zł przychodów, w tym chce osiągnąć 350-360 mln zł obrotu i ponad 40 mln zł zysku netto.
950
tys. Tyle drzwi wyprodukuje w tym roku Porta. W 2006 r. było ich 850 tys.