Porta Petrol nadal do wzięcia

Katarzyna Jaźwińska, Paweł Janas
opublikowano: 2004-09-09 00:00

Nowy właściciel Prolimu deklaruje, że jest kilku chętnych na paliwowe okno na świat. Czy sprzeda? To już inna sprawa.

W poniedziałek BEL Leasing, spółka zależna Banku Millennium, kupiła od niego oraz dwóch osób prywatnych (jedną z nich jest Jerzy J., były pomorski baron SLD) łącznie 100 proc. akcji sopockiej firmy leasingowej Prolim. Wartość transakcji nie była oszałamiająca — wyniosła 3,93 mln zł. W wydanym w poniedziałek komunikacie bank poinformował, że celem przejęcia przez BEL Leasing spółki Prolim jest zintensyfikowanie jej restrukturyzacji.

Jednym z zadań, jakie stanie przed nowym właścicielem Prolimu, będzie znalezienie kupca na położoną w Świnoujściu bazę paliwową i morski terminal przeładunkowy Porty Petrol, należący wcześniej do upadłej Stoczni Szczecińskiej Porta Holding. Marek Nowotny, ostatni szef Prolimu, w ciągu kilkanastu miesięcy kilkakrotnie deklarował, że już niedługo kierowana przez niego spółka sfinalizuje transakcję sprzedaży. Tym paliwowym oknem na świat mieli się interesować m.in. PKN Orlen, Łukoil i kilku graczy zachodnich. Nic z tego nie wyszło.

— Spółka jest nadal do sprzedania. Jest na nią kilku chętnych. Jednak nie potrafimy podać konkretnej daty transakcji — twierdzą przedstawiciele BEL Leasing.

Przyznają, że przejęcie Prolimu ma związek z nieudanymi próbami sprzedaży bazy, choć — jak zaznaczają — „nie był to najistotniejszy powód”.

Wiele kontrowersji budzą okoliczności transakcji sprzedaży przez Portę Holding (PH) bazy paliwowej Bankowi Millennium, a w konsekwencji Prolimowi. Kilka tygodni temu zaskarżył ją syndyk PH. To nie pierwsza sprawa, w której sąd ma zdecydować o tym, do kogo należy baza. Wniosek o zbadanie sprawy skierowali też bowiem menedżerowie Porty, którym przewodzi Krzysztof Piotrowski.