Porta Petrol opóźni rozruch bazy paliw
Protest ekologów wstrzymał uruchomienie terminalu wartego 100 mln zł
Naczelny Sąd Administracyjny uznał zastrzeżenia Stowarzyszenia Ekologicznego Estuarium i uchylił pozwolenie na modernizację bazy paliwowej Porty Petrol w Świnoujściu. Przegrani nie składają broni — zapowiadają rewizję nadzwyczajną od tego wyroku.
NSA przychylił się do wniosku Stowarzyszenia Ekologicznego Estuarium z Międzyzdrojów i uchylił decyzję prezydenta Świnoujścia, zatwierdzającą projekt budowlany i pozwolenie na realizację inwestycji pod nazwą Modernizacja Bazy Paliw Płynnych w Świnoujściu, realizowanej przez Portę Petrol, spółkę z grupy Stoczni Szczecińskiej Porta Holding. Teraz protestują nie ekolodzy, lecz Porta Petrol i Stocznia Szczecińska Porta Holding, spółka matka. Rozruch techniczny modernizowanej od 1996 roku bazy paliwowej pozostałej po Armii Radzieckiej miał nastąpić w maju.
Niezgodny z planem
Funkcja bazy, zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, ogranicza się wyłącznie do zaopatrywania w paliwo jednostek wpływających do portu w Świnoujściu. Nie ma w nim mowy o jakichkolwiek przeładunkach paliwa, do czego w rzeczywistości wykorzystywany będzie nowy obiekt.
— Terminalu paliwowego nigdy tam nie było, a fatalna lokalizacja obiektu na łuku toru wodnego mogłaby być przyczyną katastrofy ekologicznej — twierdzi Wojciech Tłuścik ze Stowarzyszenia Ekologicznego Estuarium.
Przedstawiciele Porty Petrol nie zgadzają się z tym stanowiskiem.
— To dość dowolnie interpretowany opis planu zagospodarowania przestrzennego. Mamy pozytywne opinie z Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej oraz Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej — twierdzi Andrzej Kurowski, prezes Porty Petrol.
Pomoże rewizja
Porta Petrol wniesie o rewizję wyroku. Stosowny wniosek już niedługo trafi do ministra sprawiedliwości lub prezesa NSA.
— Terminal i tak ruszy, tyle że z opóźnieniem. Rozruch techniczny przesunie się minimum o pół roku — mówi Andrzej Kurowski.
— Ekolodzy przeszkadzają nam już od czterech lat, czyli od początku realizacji inwestycji. Już straciliśmy przez to kilka — kilkanaście milionów złotych — dodaje prezes Porty Petrol.
Modernizacja obiektu do tej pory pochłonęła kilkadziesiąt milionów dolarów.
— Polski sektor naftowy jest silnie zmonopolizowany. Powstanie terminalu w Świnoujściu przyczyniłoby się do wzrostu konkurencji na rynku, co być może w przyszłości odbiłoby się korzystnie na cenach paliw — twierdzi Andrzej Szczęśniak, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.
Zakładane przeładunki terminalu w Świnoujściu to 1,2 mln ton rocznie. Spółka będzie też świadczyła usługi magazynowe (rocznie do 3 mln ton towarów). Dostawcami ropy naftowej mają być czołowe europejskie firmy z Norwegii, Danii, być może ze Szwecji. Spółka będzie kupować paliwa na rynku SPOT (transakcje bieżące) głównie w Rotterdamie. Naturalnym rynkiem zbytu dla paliw Porty Petrol ma być układ portów Szczecin-Świnoujście.