Portale powinny zarabiać na e-handlu

Radosław Omachel
08-01-2001, 00:00

Portale powinny zarabiać na e-handlu

Wydatki na reklamę w Internecie w 2000 roku wzrosły trzykrotnie

Chociaż rodzimy rynek reklamy internetowej dynamicznie się rozwija, jego wartość wciąż stanowi margines łącznych wydatków na reklamę. W ciągu ostatnich miesięcy pojawili się nowi klienci, dotychczas pomijający sieć w swoich budżetach reklamowych. Szansą dla portali jest obowiązujący inne media zakaz reklamy alkoholu i papierosów.

W Stanach Zjednoczonych wartość rynku reklamowego w Internecie może w 2002 r. przekroczyć łączne wydatki ponoszone przez firmy z tego kraju na reklamę zewnętrzną. W Polsce udział tego medium w łącznych wydatkach na reklamę w roku 2000 szacowany jest na zaledwie pół procent (tymczasem outdoor — 7 do 8 proc.). Niemniej rodzimy rynek się rozwija i co roku zwielokrotnia swoją wartość.

— W 2000 r. zaobserwowaliśmy sięgający 300 proc. wzrost wydatków na reklamę w Internecie w porównaniu z rokiem 1999. Nie jest to zaskoczeniem, bo takie były prognozy analityków. Szczególnie optymistycznie nastraja dynamika ostatnich sześciu miesięcy. Nie chodzi tu o sam wzrost wydatków, ale o fakt, że na inwestycje w ten sektor reklamy zdecydowali się nowi klienci, dotychczas traktujący sieć po macoszemu — uważa Krzysztof Golonka, dyrektor działu informatycznego w CR Media.

Wartość rynku reklamy w Internecie określana jest przez ekspertów szacunkowo, bo dokładnych badań na ten temat w Polsce się nie prowadzi. Szacunki te wahają się od 20 do 25 mln zł. Sumę tę dzielą między siebie portale i serwisy komercyjne działające w sieci.

Pierwsze kroki

Tradycyjnymi reklamodawcami w Internecie są przedstawiciele branż informatycznej i telekomunikacyjnej, promujący sprzęt komputerowy, usługi telekomunikacyjne i telefony komórkowe. Na wykupienie reklamowych bannerów sporo pieniędzy wykładają też firmy z sektora finansowego — między innymi ubezpieczyciele. Z tego medium korzystają też tzw. dotcomy, poszukujące nowych klientów.

— Nowicjuszami w gronie sieciowych ogłoszeniodawców są przedstawiciele branży FMCG. Pojawiają się też pierwsze próby promowania oferty firm deweloperskich. Aktywni stali się producenci samochodów — dodaje Krzysztof Golonka.

Handel przede wszystkim

W warunkach szerokiego dostępu do Internetu i popularności usług z nim związanych, głównym źródłem wpływów jest dla portali handel. Jednak na razie w naszym kraju podstawą utrzymania portali są pieniądze inwestorów, bo handel elektroniczny drepcze w miejscu (przygotowywana ustawa o podpisie elektronicznym może dać impuls do jego rozwoju), a wpływy z reklam ciągle nie są w stanie wyrównać ponoszonych nakładów.

— Wpływy reklamowe rosną, ale w tempie, które nie zadawala portali. Według naszych wyliczeń, dobry portal powinien osiągać rentowność po dwóch latach funkcjonowania. Zależy to jednak od rozwoju handlu elektronicznego. Reklama nie powinna być głównym źródłem dochodów takich firm — podkreśla Arkadiusz Kuich, członek rady nadzorczej Internet Idea, właściciela portalu YoYo.pl.

— Wpływy z reklam stanowią istotny składnik naszego budżetu. W 2000 roku, jeśli nie brać pod uwagę umowy z serwisem aukcyjnym Allegro, reklama przyniosła połowę dochodów naszego portalu — przyznaje Magda Maliszewska z Onet.pl.

Zdaniem analityków, w istotny sposób zmieniła się pozycja Internetu w budżetach reklamowych.

— O ile w 1999 r., na sieć przeznaczano skromne nadwyżki z budżetów reklamowych i zaplanowane kampanie w Internecie stanowiły wielką rzadkość, o tyle w 2000 r. pojawiło się wielu klientów traktujących sieć jak normalne medium reklamowe uzupełniające tradycyjne kampanie. W bieżącym roku takich klientów powinno być znacznie więcej, choć projektów opartych przede wszystkim na Internecie nie należy się spodziewać — prognozuje Krzysztof Golonka.

Eksperci nie są zgodni co do wzrostu wartości rynku reklamy elektronicznej w 2001 roku. Jeżeli utrzymają się trendy z poprzednich lat, łączne wydatki na reklamę internetową powinny przekroczyć 50 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / / Portale powinny zarabiać na e-handlu