Portale zbadają Internet

Cezary Pytlos
opublikowano: 2000-08-04 00:00

Portale zbadają Internet

Wirtualna Polska, Onet i Agora już wkrótce sfinalizują rozmowy w sprawie powołania spółki, która zajmie się badaniem Internetu.

Nieoficjalnie wiadomo, że wkrótce ma zostać podpisana umowa w sprawie powołania spółki badającej polski Internet. Niewykluczone, że do Wirtualnej Polski, Onetu i Agory dołączą również inni gracze.

— Nie jest tajemnicą, że musi powstać wspólna platforma finansowa i organizacyjna, która pozwoli ujednolicić badania Internetu w Polsce. Nie zawężamy grona uczestników tego przedsięwzięcia do największych graczy. Porozumienie jest otwarte, a oferta skierowana do wszystkich uczestników rynku, czyli portali, wortali i serwisów internetowych — twierdzi Magda Maliszewska z Onetu.

W jednym rytmie

Przedstawiciele Onetu zwracają uwagę na konieczność zastosowania w badaniach nad Internetem jednej metodologii oraz ustalenia jednolitych kryteriów doboru próby reprezentacyjnej.

— Ośrodki, które obecnie badają Internet, przyjmują np. różne definicje internauty. Jedni uznają go za osobę, która przynajmniej raz w tygodniu korzysta z Internetu, wliczając w to nawet wejścia w skrzynki pocztowe, inni natomiast uważają go za osobę, która korzysta wyłącznie z witryn WWW. Brakuje również jednolitej definicji portalu internetowego — mówi Magda Maliszewska.

Agora także popiera koncepcję stworzenia jednolitego kanonu badawczego.

— W tej chwili nie mogę jeszcze udzielić żadnych informacji na temat utworzenia takiej spółki. Ustalenie jednolitych standardów badań Internetu w Polsce uważamy za konieczne — twierdzi Dorota Nowak z Agory.

Kosztowny projekt

Obecnie badaniem Internetu chcą zajmować się OBOP, SMG KRC, GFK Polonia, ARC Rynek i Opinia oraz AGB. Badania można z grubsza podzielić na dwie grupy: koncentrujące się na stronach WWW (site-centric) oraz na użytkownikach sieci (user-centric). Do pierwszej grupy zaliczane są informacje, dotyczące np. wejść na daną stronę. Natomiast badania panelowe (user-centric) polegają na obserwowaniu zachowań internautów w sieci. Szacuje się, że koszty utrzymania tego typu badawczych paneli internetowych na Zachodzie kształtują się od 2 do 6 mln USD (8,4-26 mln zł) rocznie.

— Nie mogę ujawnić bliższych szczegółów krajowego przedsięwzięcia. Poinformujemy o nich w najbliższym czasie — mówi Magda Maliszewska.