Historia prywatyzacji PZU jest tak burzliwa, że żadnego z analityków nie dziwi informacja, że BCP może chcieć wycofać się z tego towarzystwa. Eureko i BIG BG bedą mieć jednak trudności ze znalezieniem chętnych na akcje PZU.
Informacje o próbie sprzedaży należących do Eureko i BIG BG 30 proc. akcji PZU pojawiały się już kilkakrotnie. Ernst Jansen, odpowiedzialny w Eureko za inwestycje w Polsce, za każdym razem zaprzecza. Jego zdaniem, paneuropejski holding jest trwałym strategicznym inwestorem w PZU, a dodatkowo umowa prywatyzacyjna z 1999 r. nie zezwala na sprzedaż tych walorów przez pięć lat. Przedstawiciele BIG BG również przypominają klauzulę o zakazie zbycia akcji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że gdyby tylko było to możliwe, to bank chętnie sprzedałby pakiet 10 proc. akcji PZU.
— Umowę zawsze można zmienić, a Skarb Państwa nie miałby — zdaje się — nic przeciwko pozbyciu się z PZU Eureko — twierdzi jednak przedstawiciel jednego z banków inwestycyjnych.
W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele Eureko i BIG BG przyznają, że inwestycja w PZU nie przyniosła na razie korzyści. Poza ciągłymi utarczkami z Ministerstwem Skarbu Państwa zainwestowane w 1999 roku 3 mld zł dały tylko nieco ponad 60 mln zł dywidendy za 2001 rok.
Dodatkowo Eureko straciło już szanse na szybkie uzyskanie kontrolnego pakietu akcji towarzystwa, czyli na kontrolę nad ponad połową polskiego rynku ubezpieczeniowego. Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, twierdzi co prawda, że zamierza dotrzymywać umów, które gwarantują Eureko objęcie kontroli nad PZU w chwili publicznej oferty akcji ubezpieczyciela, ale nie spieszy się z wprowadzaniem towarzystwa na giełdę. Po kilku spektakularnych protestach i odwołaniu się do Komisji Europejskiej Eureko przestało ostatnio publicznie ponaglać ministra. Mało życzliwi paneuropejskiemu holdingowi komentatorzy twierdzą, że wynika to z braku środków na kolejne inwestycje w PZU.
Akcje PZU od 1999 r. już kilkakrotnie były wystawiane na sprzedaż. Najbardziej spektakularne były przymiarki do oferty publicznej, która miała być przeprowadzona pod koniec 2001 r. Z powodu tragedii 11 września została jednak odłożona. Wcześniej banki inwestycyjne zbadały rynek i okazało się, że nie ma chętnych na akcje PZU. Nie doszło również do sprzedaży Eureko 21 proc. akcji PZU, ponieważ resort skarbu wycofał się z takiej transakcji. Według naszych informacji, równolegle West LB podjął próbę pośredniczenia w sprzedaży pakietu należącego do Eureko/BIG BG. To również się nie udało.
Równie trudna co sama sprzedaż jest wycena akcji towarzystwa. W 1999 r. konsorcjum zapłaciło 116,5 zł za akcję, a w 2001 r. Eureko miało zapłacić 153 zł za walor. Dziś na pozagiełdowym rynku akcje pracowników PZU są sprzedawane po 70-80 zł. Żaden z proszonych przez nas o to analityków nie podjął się podania własnej wyceny.