Porządki w Progresie. I wątpliwości

opublikowano: 16-10-2014, 00:00

Spółka z NewConnect sprzedała cenną nieruchomość, którą — według prokuratury — nabyła w drodze oszustwa. Za ile? Nie wiadomo

Progres Investment (PI) nie jest już kontrolowany przez Pawła J., założyciela firmy, któremu prokuratura zarzuciła kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, zajmującą się wyłudzeniami nieruchomości pod pozorem umów o przewłaszczenie. Decydujący wpływ na notowaną na NewConnect spółkę mają jej prezes Andrzej Szornak (były wiceprezes Ganta i Inventum TFI) i Janusz Szymański, prawnik reprezentujący dwóch akcjonariuszy PI: zarejestrowany w Londynie Cameron Investment Venture (CIV, pakiet 40,5 proc.) i warszawską kancelarię Dyrda, Szymański, Kondratowicz (DSK, prawie 11 proc.). To oni sprzątają po menedżerach, którzy na ostatnim walnym nie dostali absolutorium.

Zleciłem analizę prawną działań byłych członków zarządu. Jej wyniki przesądzą o tym, czy wystąpimy w stosunku do nich z roszczeniami odszkodowawczymi — mówi Andrzej Szornak, prezes PI.
Zobacz więcej

PRZEŚWIETLANIE POPRZEDNIKÓW:

Zleciłem analizę prawną działań byłych członków zarządu. Jej wyniki przesądzą o tym, czy wystąpimy w stosunku do nich z roszczeniami odszkodowawczymi — mówi Andrzej Szornak, prezes PI. [FOT. TP]

— Po przejęciu kontroli nad PI opracowaliśmy plan naprawczy. Windykujemy dłużników, sprzedajemy możliwe do sprzedaży aktywa, rozmawiamy z wierzycielami o planie obsługi zadłużenia. A równolegle próbujemy wchodzić w nowe rodzaje działalności — mówią Andrzej Szornak i Janusz Szymański.

Nieprzypadkowy nabywca

Jak ustalił „PB”, w połowie czerwca 2014 r. PI sprzedał nieruchomość położoną w pobliżu warszawskiego lotniska Okęcie spółce Polmozbyt Szczecin (PS). Andrzej Szornak nie poinformował o transakcji raportem bieżącym. Wzmiankę o niej zamieścił w raporcie za 2013 r., opublikowanym 30 czerwca 2014 r. Nie zawiera ona jednak ani danych nabywcy, ani kwoty transakcji, ale jedynie informację, że zapłata nastąpi w lipcu 2014 r., a PI przysługuje warunkowe wynagrodzenie za przeniesienie na nabywcę pozwolenia na budowę.

Zgodnie z regulaminem NewConnect, Progres powinien zaraportować zbycie każdego aktywa, którego wartość przekracza 20 proc. kapitałów własnych lub przychodów PI. Janusz Szymański i Andrzej Szornak kwoty transakcji nie chcą podać, ale zapewniają, że żadna z wymaganych prawem wartości nie została przekroczona. Oznacza to, że za działkę na Okęciu Progres zainkasował nie więcej niż 5,6 mln zł. Tymczasem biegły powołany przez prokuraturę tę samą nieruchomość z pozwoleniem na budowę wycenił na… 38 mln zł.

Ponadto, zdaniem śledczych, PI nabył działkę w drodze oszustwa (zarzuty w tej sprawie usłyszeli Paweł J., były prezes spółki, i Marek A., jej wiceprezes). Czy obecny szef PI nie obawia się roszczeń odszkodowawczych ze strony poprzedniego właściciela nieruchomości? — Musimy dokonywać transakcji, które umożliwiają nam bieżącą działalność. Nie otrzymaliśmy żadnego formalnego zakazu zbywania tego aktywa, a w stosunku do poprzedniego właściciela wciąż posiadamy wierzytelności — mówi Andrzej Szornak.

Ciekawe rzeczy udało się nam też ustalić w sprawie nabywcy działki. PS to firma będąca m.in. dilerem Hondy, Seata i Fiata. Z informacji z KRS wynika, że jej większościowym udziałowcem jest warszawska spółka Polmozbyt Group, kontrolowana przez kolejną firmę, KDS COMMIMMO, a jedynym udziałowcem tej ostatniej jest Barbara Nabożna Szymańska, była żona… Janusza Szymańskiego.

On sam jest prokurentem PS i KDS COMMIMMO oraz prezesem Polmozbyt Group. Przypomnijmy, że jednocześnie reprezentuje dwóch znaczących akcjonariuszy PI — jest dyrektorem CIV i wspólnikiem kancelarii DSK.

Kluczowe negocjacje

Progres przeprowadził jeszcze jedną transakcję z PS — w sierpniu 2014 r. kupił od szczecińskiej spółki certyfikaty inwestycyjne Capital Insurance FIZ za 20,3 mln zł, płacąc wierzytelnościami. Szef PI tłumaczy transakcję potrzebą pozyskania bardziej płynnych instrumentów, które „umożliwią uzyskanie środków do prowadzenia dalszej działalności”.

W tym samym celu podmioty reprezentowane przez Janusza Szymańskiego na wrześniowym walnym próbowały podwyższyć kapitał PI. Zablokowała to jednak Benefia TU na Życie (dziś Compensa TU na Życie), która obawiała się rozwodnienia jej pakietu (ma 40 proc. akcji spółki). Równolegle ubezpieczyciel, jako największy obligatariusz PI, wezwał do natychmiastowej zapłaty 30 mln zł. Progres od grudnia 2013 r. nie płaci bowiem odsetek od wyemitowanych papierów.

— Prowadzimy zaawansowane negocjacje z Compensą zmierzające do podwyższenia kapitału i prolongaty spłaty zadłużenia, w zamian oferując gwarancje wpływu na wydarzenia w spółce — nawet po rozwodnieniu jej pakietu. Wierzymy, że w najbliższych dniach dojdziemy do porozumienia — mówi Janusz Szymański. Przedstawiciele ubezpieczyciela sprawy nie komentują.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu