Porządków w Allianzu ciąg dalszy

Karolina WysotaKarolina Wysota
opublikowano: 2019-12-10 22:00

Wielkie zmiany we wszystkich segmentach i liniach biznesowych, a także samej organizacji mają pomóc ubezpieczycielowi jeszcze lepiej urządzić się w Polsce

Przeczytaj tekst i poznaj strategię ubezpieczyciela, który chce powalczyć o większy kawałek rynku. 

Matthias Baltin przejął władzę w polskim Allianzu we wrześniu 2018 r. Rządy zaczął od uporządkowania asortymentu na półkach z polisami komunikacyjnymi i mieszkaniowymi. Z oferty zniknęły ubezpieczenia modyfikowane, czyli składane przez klienta z różnych elementów, a pojawiły się pakietowe w czterech wariantach. Efekt? Przez ostatnie dwa miesiące sprzedaż rosła w tempie kilkuprocentowym, jednak nie to cieszy prezesa najbardziej.

Niemiecki minimalizm

— Zmiany w ofercie to tylko element strategii. Upraszczamy też procesy wewnątrz organizacji, aby działała sprawniej. Osiągamy zadowalające rezultaty, np. w szkodach osobowych skróciliśmy czas likwidacji trzykrotnie. Jeszcze rok temu proces trwał średnio 4,5 dnia, a obecnie — 1,5. Ponadto 30 proc. spraw prowadzimy już w pełni zdalnie — mówi Matthias Baltin, prezes Allianz Polska.

W przyszłym roku Allianz rozszerzy asortyment ubezpieczeń majątkowych o uproszczone produkty dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jednocześnie pracuje nad ofertą ubezpieczeń zdrowotnych dla klienta indywidualnego. W zależności od wyników badań konsumenckich prowadzonych przez ubezpieczyciela nowe polisy wejdą do sprzedaży prawdopodobnie już w 2020 r. To duża zmiana. Obecnie Allianz dostarcza takie polisy wyłącznie do klienta grupowego.

— Wierzę, że uda się nam zwiększyć udział zarówno w rynku majątkowym,jak życiowym — mówi Matthias Baltin.

Silny brand

Niemiecki właściciel, który stworzył silną globalną markę ubezpieczeniową, nie jest zadowolony z osiągnięć polskich spółek. W majątku Allianz jest czwartym ubezpieczycielem, a w życiu dopiero dziesiątym — wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Wielką ambicją Matthiasa Baltina jest awans w majątku na podium, na którym pod względem udziałów w rynku kolejno plasują się: PZU, Ergo Hestia i Warta. Dalej długo, długo nic i dopiero tzw. grupa pościgowa, czyli Allianz, AXA, Aviva, Generali. Wspólnie mogliby stanąć w szranki z liderami. Nieoficjalnie mówi się, że polska AXA jest na sprzedaż, a wśród zainteresowanych kupnem wymienia się m.in. Allianz. Na pytanie o trwające due diligence Matthias Baltin enigmatycznie odpowiada: „nie mogę komentować”. To jak chce spełnić sen o byciu wielkim?

— Koncentrujemy się na zrównoważonym wzroście. Polska jest ważnym punktem na mapie Grupy Allianz. Szukamy sposobu na ugruntowanie tutaj swojej pozycji i rozwoju — podkreśla Matthias Baltin.

Allianz szacuje, że w tym roku zbierze z obu gałęzi biznesowych około 2,7 mld zł składek. Wynik życiowy będzie na plusie, a majątkowy na niewielkim minusie.

— Bardziej niż na przypisie składki brutto koncentrujemy się na rentowności. COR [wskaźnik mieszany, odzwierciedlający stosunek wszystkich kosztów związanych z obsługą ubezpieczeń i wypłatą odszkodowań do składki zarobionej przypadającej na dany okres — red.] obecnie wynosi 94,4 proc. i pracujemy nad tym, aby go obniżyć — mówi prezes Allianz Polska.

Przyczyn tak wysokiego wskaźnika COR w Allianzu jest kilka. Chodzi m.in. o jednorazowe koszty związane ze zmianą oferty ubezpieczeniowej i koncentracją biznesu korporacyjnego w stolicy (wcześniej pracownicy byli rozproszeni po kraju, co, zdaniem spółki, utrudniało komunikację wewnętrzną). Koncentracja spotkała się co prawda z krytyką ze strony branży, to z perspektywy kilku miesięcy spółka ocenia tę decyzję jako krok naprzód. Innym czynnikiem, który odbija się na rentowności spółki, jest jej ostrożnościowe podejście do sprzedaży polis komunikacyjnych, które odpowiadają za ponad 50 proc. przypisu składki w majątku.

— Nie chcemy walczyć o klienta ceną, lecz jakością obsługi — podkreśla Matthias Baltin, który spodziewa się poprawy rentowności już w przyszłym roku.

Prezesowi niestraszne jest też spowolnienie gospodarcze, które wieszczą analitycy. Wierzy, że holistyczne zmiany, jakie zachodzą w polskich spółkach, zaowocują, gdy otoczenie będzie bardziej wymagające.

75 proc. Taki odsetek biznesu Allianz Polska stanowią ubezpieczenia indywidualne w obu segmentach, zarówno życiowym, jak majątkowym…

15 proc. …a taki korporacyjne i jest on zbyt niski. W ramach strategii dywersyfikacji źródeł przychodów ubezpieczyciel chce zwiększyć udział tej linii do 20-25 proc.

OKIEM EKSPERTA

Ubezpieczeniowa forpoczta

MARCIN BRODA, analityk Ogmy

Allianz odważnie przeciera ubezpieczeniowe szlaki. Jako pierwszy zdecydował się obsługiwać klientów korporacyjnych z Warszawy i ogranicza punkty agencyjne w regionach. To działania wbrew rynkowym zwyczajom, które utrudnią mu budowanie masy za pomocą przypisu składki. Z biznesowego punktu widzenia są to dobre decyzje, mające wpływ na poprawę wyników, które prędzej czy później czekają całą branże. Dobrym przykładem jest likwidacja szkód — 20 lat temu zajmowali się nią lokalni przedstawiciele zakładów, a dziś zajmuje się tym centrala. Takie same zmiany czekają sprzedaż. Nie przekreślam marzeń Allianzu o podium. Sytuacja może bardzo się zmienić, gdy potwierdzą się informacje o sprzedaży AXA.