Poślizg VAT Free
Zagraniczni turyści odzyskają około 580 mln zł rocznie
NERWOWY FINISZ: Zapis w ustawie o 12-miesięcznej karencji przez kilkanaście tygodni spędzał sen z powiek Witolda Włodarczyka, szefa Global Refund, firmy zarejestrowanej w maju 1998 r. W tej chwili jego przedsiębiorstwo jest najpoważniejszym kandydatem do tego, by zwracać turystom VAT jako pośrednik. fot. Tomasz Zieliński
Zagraniczni turyści dopiero w październiku będą mogli dokonywać zakupów w sklepach VAT Free. Jeszcze później pojawią się punkty firm, które będą pośredniczyć w zwrocie podatku VAT.
Od dzisiaj zaczyna obowiązywać ustawa o zwrocie podatku VAT cudzoziemcom. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że już teraz turyści będą mogli skorzystać z jej dobrodziejstw.
— To, że ustawa zaczyna obowiązywać trzeciego września, oznacza tylko tyle, że od tego dnia sprzedawcy i firmy zainteresowane pośrednictwem będą mogły zwrócić się do ministra finansów o wyrażenie zgody na prowadzenie konkretnej działalności. Po rozpatrzeniu wniosków pojawią się dopiero pierwsze oznakowane sklepy, w których będzie można dokonać zakupu, gwarantującego zwrot podatku VAT przy kolejnej wizycie w kraju — wyjaśnia Adam Wesołowski, szef departamentu podatków pośrednich MF.
Oznacza to, że o zwrot VAT cudzoziemcy będą mogli wystąpić najwcześniej za kilka tygodni.
Bogaci pośrednicy
O ile przejrzyste wymagania w stosunku do sprzedawców nie powinny sprawiać problemów (warunkiem uzyskania uprawnień VAT Free jest 400 tys. zł obrotów rocznie), to założenia resortu w stosunku do pośredników są już ostrzejsze.
— Zgłosiło się do nas kilkaset firm. Rywalizację wygrają jednak najwyżej cztery — podkreśla Adam Wesołowski.
Firma ubiegająca się o to, by zostać pośrednikiem, powinna przynajmniej od roku być płatnikiem VAT, a po uzyskaniu zgody wnieść 5 mln zł kaucji.
Najpoważniejszym kandydatem jest polsko-szwedzki Global Refund, które może wykazać się doświadczeniem w zwrocie VAT. Skandynawski partner firmy zajmuje się handlem tax free.
Rywalizacja o miliony
Wstępne szacunki wskazują, że zwroty VAT dla podróżnych wyniosą co najmniej 580 mln zł w skali roku. Przychody pośredników będą zależały od prowizji pobieranej przy zwrocie podatku.
— W ustawie nie ma zapisu, który ustalałby maksymalną wielkość prowizji. Przypuszczamy, że zostanie ona uregulowana rynkowo i będzie się wahała w granicach 10-15 proc., prawdopodobnie nie przekroczy progu 40 proc., najwyższej takiej stawki na Zachodzie — dodaje dyrektor Adam Wesołowski.
Jeżeli rynek zdominują cztery firmy, to ich obroty sięgną kilkudziesięciu milionów zł rocznie.