Poślizg węglowych obligacji

MT
opublikowano: 20-10-2008, 00:00

Węglowy holding miał być

Węglowy holding miał być

liderem emisji obligacji

w branży. W połowie roku

miały one trafić

do inwestorów. Nie trafiły.

Katowicki Holding Węglowy (KHW), drugi pod względem wielkości producent węgla energetycznego w kraju, który przygotowuje się do prywatyzacji poprzez giełdę w przyszłym roku, zamierzał zdobyć kapitał na inwestycje najpierw z emisji obligacji.

Jesienią ubiegłego roku walne zgromadzenie akcjonariuszy, czyli minister gospodarki, pozytywnie zaopiniowało wniosek zarządu KHW, którym kieruje Stanisław Gajos. Kilka miesięcy temu prezes spółki liczył, że sfinalizuje sprawę w połowie tego roku i zdobędzie około 300 mln zł na niezbędne inwestycje w kopalniach.

— Nadal prowadzimy rozmowy z konsorcjum banków dotyczące warunków emisji obligacji — mówi Ryszard Fedorowski, rzecznik katowickiego holdingu.

Z naszych informacji wynika, że z powodu spadku wydobycia i zysków banki usztywniły stanowisko. Ubiegły rok holding zakończył zyskiem netto 22,9 mln zł, wobec zakładanych blisko 70 mln zł (prognozowany zysk na ten rok ma wynieść 57,8 mln zł).

Rada nadzorcza KHW, której przewodniczy prof. Zdzisław Kłeczek z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, zaleciła KHW zwiększenie produkcji. Nie będzie to łatwe, ponieważ holding potrzebuje pieniędzy na inwestycje, a te miały pochodzić m.in. z emisji obligacji. KHW miał być liderem w tym zakresie w branży.

Obecnie doradcy prywatyzacyjni przygotowują holding do wprowadzenia na GPW, ale pojawiają się też sygnały o możliwości pozyskania inwestora strategicznego. Kilka lat temu KHW interesowały międzynarodowe koncerny energetyczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu