Posłowie biorą na warsztat ceny w MdM

  • Emil Górecki
opublikowano: 23-07-2013, 00:00

Politycy zastanawiają się, jakie powinny być limity wartości mieszkań z dopłatą, by program działał bez perturbacji.

Podkomisja ds. mieszkalnictwa zajmie się dziś rządowym programem wsparcia zakupu własnego lokum Mieszkania dla Młodych (MdM). W założeniach jest on podobny do wygaszonej pół roku temu Rodziny na Swoim (RnS) — wszystkie parametry mają znaczenie drugorzędne w stosunku do limitu cenowego, który ogranicza liczbę mieszkań kwalifikujących się do programu. Podstawą jest cena metra odtworzeniowego mieszkania, wyliczana na podstawie danych z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) i ogłaszana przez wojewodów. Opóźnienie danych statystycznych przy szybkich zmianach cen na rynku może sprawić, że albo do programu będzie się kwalifikowało zbyt dużo mieszkań, albo prawie żadne — jak bywało w przypadku RnS. W projekcie jest mowa o wskaźniku równym kosztowi metra odtworzeniowego. Zdaniem ekspertów, to może sprawić, że do MdM będą kwalifikowały się tylko mieszkania na dalekich peryferiach miast.

Zobacz więcej

RZĄD PODAJE RĘKĘ: Program MdM, którego współautorem jest Piotr Styczeń z ministerstwa transportu, może ruszyć już od początku 2014 r. [FOT. WM]

— Chcemy dopuścić do programu szeroką ofertę mieszkań, także lepszych jakościowo.

Można by włączyć do niego mieszkania warte około 1,15 wskaźnika metra odtworzeniowego za 1 mkw. Dyskutujemy też o domach jednorodzinnych i możliwości zwiększenia w następnych latach poziomu dopłat. To jednak będzie przedmiotem boju z Ministerstwem Finansów — mówi poseł Jacek Tomczak z podkomisji mieszkalnictwa.

— Pracujemy także nad możliwością zastąpienia metra odtworzeniowego wskaźnikiem wyliczanym wprost z danych GUS o cenach w poszczególnych powiatach, co dałoby bardziej sprawiedliwe przeliczniki — dodaje Piotr Styczeń, podsekretarz stanu w ministerstwie transportu.

Eksperci oceniają, że na długofalową politykę mieszkaniową znacznie lepszy wpływ miałoby wsparcie mieszkalnictwa na wynajem. Rząd — poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego — zamierza wydać na ten cel 5 mld zł przez 4 lata.

— Wsparcie budownictwa na wynajem to pomoc dla branży budowlanej, a także wsparcie mobilności pracowników, zwłaszcza młodych. MdM utrwala niekorzystną strukturę własności — mówi prof. Zofia Bolkowska z Fundacji Wszechnicy Budowlanej. Według szacunków resortu, w Polsce brakuje 720 tys. mieszkań.

Dla kogo MdM

Według rządowego projektu, ze wsparcia mogą skorzystać rodziny i single do 35. roku życia, którzy chcą kupić na rynku pierwotnym pierwsze mieszkanie do 75 mkw. Muszą wziąć na ten cel co najmniej 50 proc. kredytu, wówczas dostaną od państwa dopłatę o wartości 10 proc. kupowanego lokum, ale tylko do 50 mkw. Jeśli mają jedno lub dwoje dzieci — dostaną dodatkowe 5 proc., a za trzecie dziecko urodzone do 2019 r. kolejne 5 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu