Posłowie chcą powołać krakowską metropolię

opublikowano: 30-10-2018, 22:00

Do Sejmu trafił poselski projekt ustawy o kolejnym związku gmin. Entuzjazm samorządowców jest umiarkowany.

160-200 mln zł — taką kwotę na wspólne wydatki zyskałyby z budżetu państwa małopolskie gminy, gdyby stworzyły związek metropolitalny. To szacunki grupy posłów z PO, Kukiz15, PSL-UED i Nowoczesnej, którzy przygotowali projekt Ustawy o Krakowskim Związku Metropolitalnym (na wzór ustawy o metropolii śląskiej). W ubiegłym tygodniu został on skierowany do pierwszego czytania w Sejmie i nie wzbudził niemal żadnych emocji — w przeciwieństwie do zaproponowanego kilka lat temu przez posła Jacka Sasina (PiS) projektu ustawy o metropolii warszawskiej.

Pieniądze dla nowej metropolii pochodziłyby głównie z budżetu państwa, a konkretnie z 5-procentowego udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych zamieszkałych na terenie Krakowa i okolicznych gmin (poza tym metropolia zasilana byłaby składkami samorządów).

— Pieniądze to główna korzyść z ewentualnego utworzenia metropolii krakowskiej na mocy odrębnej ustawy. Posłowie konsultowali z nami ten projekt, nie negujemy go, choć większość samorządów podchodzi do niego z umiarkowanym entuzjazmem — informuje Daniel Wrzoszczyk, dyrektor biura zarządu Metropolii Krakowskiej, stowarzyszenia gmin, które wdraża w Małopolsce strategię zintegrowanych inwestycji terytorialnych (ZIT), finansowaną z Funduszy Europejskich.

Zaznacza, że zacieśnianie współpracy samorządów z aglomeracji krakowskiej jest konieczne — na takich polach jak poprawa jakości powietrza, transport publiczny, mobilność czy opracowanie planów adaptacji do zmian klimatu. Ustawa nie zmieni jednak wiele w zakresie ich kompetencji. Z umiarkowanym entuzjazmem, a czasem z głośnym sprzeciwem, spotkały się już poprzednie tego typu inicjatywy poselskie, np. dotyczące Warszawy czy Poznania. W Łodzi o utworzenie związku metropolitalnego zabiega samorząd (gminy zyskałyby 240 mln zł), ale aglomeracja łódzka ma za mało mieszkańców, by go stworzyć — wymóg prawny to 2 mln.

Obecnie jako osobna jednostka administracyjna działa tylko jedna metropolia — na Śląsku. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (GZM), formalnie utworzona w ubiegłym roku, ma budżet ok. 300 mln zł. O kilku jej inicjatywach informowały już media — wśród nich jest podpisanie umów w zakresie wdrażania pilotażu usług bezzałogowych statków powietrznych czy rozwoju technologii internetu 5G z Orange. Śląska metropolia pracuje też nad studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz systemu rowerowych tras metropolitalnych, który — jak poinformowała niedawno Karolina Wadowska, członek zarządu GZM — będzie wymagał „ogromnych” nakładów finansowych i partycypacji gmin w tych kosztach. GZM ogłosiła też, że kupi 230 służbowych rowerów elektrycznych — po trzy dla każdego urzędu gminy i miasta należącego do metropolii. Szykuje się również do budowy systemu bikesharingu, który będzie jednym z największych w Polsce. Ma oferować 1-4 tys. rowerów i kosztować ok. 30-50 mln zł. Podobny system w ramach ZIT zaprojektowało stowarzyszenie gmin Obszar Metropolitalny Gdańsk Gdynia Sopot.

W ramach ZIT przewidzianych w obecnej perspektywie UE (na lata 2014-20) aglomeracje skupione wokół stolic wszystkich polskich regionów mają do wydania ok. 3 mld zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Posłowie chcą powołać krakowską metropolię