Posłowie postawili na ekologię

Mira Wszelaka
opublikowano: 2006-07-05 00:00

Inwestycje finansowane z funduszy strukturalnych będą musiały spełniać wysokie wymagania środowiskowe. Polska ma

szanse na blisko 60 mld EUR.

Wczoraj Parlament Europejski (PE) zatwierdził pakiet legislacyjny, który reguluje wykorzystanie funduszy strukturalnych w latach 2007-13. Dokument składa się z czterech sprawozdań, które określają cele, kryteria (jakie muszą spełnić państwa członkowskie i regiony), wielkość środków i sposób ich podziału. Pierwsze z nich opisuje ogólne zasady przy wykorzystaniu funduszy. I tu, mimo że PE może jedynie zaakceptować lub odrzucić (bez wnoszenia poprawek) projekt rozporządzenia Rady Europejskiej, czyli szefów rządów państw UE, eurodeputowanym udało się przeforsować swoje pomysły, przekonując do nich radę. Najważniejszą zmianą jest wzmocnienie aspektu środowiskowego, a zrównoważony rozwój ma się stać absolutnym priorytetem inwestycji regionalnych i infrastrukturalnych. Gra jest warta świeczki, bo Polska może liczyć na blisko 60 mld EUR. Tymczasem to właśnie problemy z ekologią, m.in. z oceną wpływu inwestycji na środowisko, są powodem niepokoju Brukseli.

— Jako Grek mogę powiedzieć, że to już koniec maratonu, a pieniądze europejskich podatników będą wydawane skuteczniej i efektywniej — cieszył się Konstantinos Hatzidakis, poseł sprawozdawca z partii lu- dowej.

Z kolei polski europoseł Zbigniew Kuźmiuk wskazuje na mankamenty projektów, w tym na duży poślizg czasowy.

— Opóźnienia perspektywy finansowej skutkuje zwłoką w pracach nad funduszami strukturalnymi — podkreśla poseł.

Przypomnijmy, że Strategiczne Wspólnotowe Ramy Wsparcia zostaną przygotowane dopiero jesienią 2006 r., a Narodowe Strategiczne Ramy Odniesienia państw członkowskich na początku 2007 r.

— Rok 2007 z punktu widzenia wykorzystania środków będzie więc w dużej mierze stracony — zauważa Zbigniew Kuźmiuk.