Posłowie zamierzają poprawić CIT

Aleksandra Gieros
opublikowano: 2000-06-07 00:00

Posłowie zamierzają poprawić CIT

Posłowie zgadzają się, że ustawa CIT wymaga nowelizacji, jednak co ugrupowanie, to inny pogląd na zmiany. Projekt nowelizacji przeszedł przez drugie sejmowe czytanie i trafi ponownie do komisji finansów publicznych. Tam posłowie zdecydują, co zrobić ze zgłoszonymi wczoraj poprawkami i wnioskami mniejszości.

Atmosfera polityczna nie sprzyjała wczoraj pracy w Sejmie. Nieliczni posłowie uczestniczący w obradach plenarnych przez cały czas dyskusji nad ustawą o podatku od osób prawnych nie byli pewni, czy są w koalicji i czy taka w ogóle jeszcze istnieje.

Nie ulega jednak wątpliwości, że przepisy podatkowe wymagają wielu zmian. Tę argumentację Andrzeja Wielowieyskiego (UW), który referował na forum Sejmu poprawki, przyjęli przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych.

Do ustawy o CIT w drugim czytaniu zgłoszono dwa wnioski mniejszości oraz kilka poprawek. Pierwszy z wniosków związany jest z definicją dochodu. Posłowie SLD proponują, by ujednolicić ją z terminologią stosowaną w ustawie o rachunkowości, nad którą teraz toczą się prace w Sejmie. Drugi wniosek dotyczy definicji samochodów dostawczych, których eksploatację można by wrzucić w koszty uzyskania przychodu.

— Uważam, że propozycja komisji, by samochody dostawcze określać nie według kryteriów ładunku, lecz ładowności, przysporzy budżetowi trochę więcej pieniędzy, wniosek mniejszości z kolei jest korzystniejszy dla firm — wyjaśniał Andrzej Wielowieyski.

A czym się różni pojęcie ładunku od ładowności?

— Tam, gdzie jest mowa o ładowności, bierze się pod uwagę nie tylko ciężar towaru, ale także kierowcy i konwojenta — tłumaczą posłowie.

— Dlatego w komisji złożyliśmy tylko dwa wnioski mniejszości. Dyskusja była niemerytoryczna, więc zrezygnowaliśmy ze zgłaszania dalszych propozycji — mówił poseł Andrzej Pęczak z SLD.

Tymczasem posłowie Sojuszu domagają się, by w ustawie o CIT szerzej potraktować kwestie podatkowe przy okazji leasingu. Chcą również, by przywrócić ulgi inwestycyjne, zlikwidowane ubiegłoroczną nowelizacją.

Z licznych poprawek, jakie posłom i Ministerstwu Finansów przedstawił Związek Banków Polskich, akceptację uzyskała tylko jedna, związana z tzw. małą kapitalizacją krajowych firm.

— Jeśli chodzi o poprawkę bankowców związaną z odliczaniem strat spowodowanych nie wykupionymi wierzytelnościami i papierami dłużnymi, postanowiliśmy być ostrożni — tłumaczył Andrzej Wielowieyski.

Kontrowersji nie budzą natomiast zasadnicze rozwiązania zawarte w projekcie, czyli przede wszystkim dotyczące ograniczenia ucieczek z dochodami do tzw. rajów podatkowych. Teraz projekt wróci do komisji finansów.

— Uchwalenie tej ustawy jeszcze wiosną umożliwi merytoryczne i poważne potraktowanie zgłaszanych poprawek oraz spokojną pracę nad ustawą w Senacie — mówił Mirosław Sekuła, przewodniczący komisji finansów.