Postawienie na czwórkę jest antypromocją

Jacek Zalewski
opublikowano: 2006-08-10 00:00

Zaniepokojone czarnymi chmurami przesłaniającymi międzynarodowy wizerunek naszego kraju, skrzyknięte przez Instytut Marketingu Politycznego środowisko firm public relations zainaugurowało kampanię „PR dla RP”. Jej celem jest skoordynowanie działań promocyjnych oraz poprawa opinii zagranicy o Polsce. Inicjatywie podejmowanej przez fachowców wypada tylko przyklasnąć, albowiem pomysły klasy politycznej sprowadzają się do powołania w MSZ pełnomocnika ds. ochrony i promocji wizerunku Polski w świecie — z mocnym naciskiem na administracyjną czy wręcz sądową ochronę.

Cel szczytny, ale na drodze do niego zakopana została mina. Otóż zainaugurowana wczoraj strona internetowa akcji „PR dla RP” ma login „www.pr4rp.pl”. Wykorzystana tu została gra angielskich słów, gdzie „for” jako fonetycznie tożsame z „four” jest w kampaniach marketingowych czasami zastępowane cyferką 4 (na przykład „4 you”). Na tej samej zasadzie e-mailowe pozdrowienia po polsku pisze się „3maj się”. Notabene niedawno cała pielgrzymka Benedykta XVI nosiła bardzo zwięzłe hasło wywoławcze „b16”.

Wykorzystanie w internecie cyfry 4 w kontekście światowej promocji naszego kraju jest jednak pomysłem nieszczęsnym, albowiem cała kampania natychmiast i jednoznacznie kojarzy się nie z inicjatywą służącą Polsce, po prostu Polsce, lecz IV Rzeczypospolitej, będącej wytworem jednej partii. I naprawdę trudno będzie uniknąć wrażenia, że oto środowisko PR-owskie zachowuje się po prostu lizusowsko wobec wszechrządzącego Prawa i Sprawiedliwości, a jego prawdziwym zamiarem jest przechwycenie jakichś budżetowych dotacji na promocję. Ponieważ świeża strona internetowa na razie się nie opatrzyła — jeszcze jest czas, aby jej adres znormalniał, z pożytkiem dla pożytecznych założeń kampanii.