Postępy w prawie podatkowym

Joanna Barańska
opublikowano: 22-06-2006, 00:00

Ach, ten Trybunał Konstytucyjny. Zdawać by się mogło, że w sprawie tak ważnej jak podatek dochodowy udało mu się orzec przeciwnie niż dwa lata temu. Ale czy rzeczywiście?

Rzecz nazywa się fachowo klauzulą obejścia prawa podatkowego. Chodzi o to, że obywatel stoi na straconej pozycji w stosunku do fiskusa. Jeśli fiskus uzna, że obywatel działa w celu obniżenia należnego podatku — a któż by tak nie działał, gdyby mógł — to urząd może te działania unieważnić, choćby były jak najbardziej zgodne z prawem.

Dwa lata temu trybunał uznał, że tak nie można. Co nie jest zabronione, jest dozwolone i obywatel jak najbardziej może sobie obniżać podatek, byle w granicach prawa. Miliony podatników odetchnęły z ulgą. Parlament jednak wziął się żwawo do roboty i wymyślił, że jeśli fiskus uważa, iż obywatel dąży do zapłacenia jak najmniejszego podatku — może on (fiskus) zwrócić się do sądu, by ten rzecz ocenił.

Także ten przepis nie spodobał się rzecznikowi praw obywatelskich. Ponownie wniósł skargę do trybunału. Uznał bowiem, że nastąpił powrót do koncepcji obejścia prawa podatkowego. W rezultacie fiskus znów uzyskał możliwość kwestionowania jakiejkolwiek czynności obywatela w sprawach podatkowych, a także jej likwidowania, nawet gdy jest legalna. A przecież obywatel, działający zgodnie z prawem, powinien spać spokojnie i nie obawiać się ciągania po sądach. Co nie jest zabronione, jest przecież dozwolone. To próba obejścia wyroku sprzed dwóch lat — grzmiał rzecznik.

Tym razem trybunał uznał, że wszystko jest w porządku. Pominę wywód prawniczy, w którym pojawia się prawo podatkowe materialne i prawo administracyjne. Konkluzja jest taka, że fiskus może występować do sądu, gdy podejrzewa, że obywatel obniża sobie podatek. A sąd może taką sprawę przyjąć.

Tak więc obywatel nie powinien już spać spokojnie. Ale pewien postęp jednak jest — to już nie fiskus arbitralnie ma oceniać, którą czynność podatnika unieważnić, lecz niezależny, samodzielny, niezawisły i suwerenny sąd.

Sygnatura sprawy w Trybunale Konstytucyjnym: K 53/05

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu