Potrójne 100 mln zł w łódzkiej strefie

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2016-10-04 22:00

Maspex, Fresenius i Paradyż planują w ŁSSE trzy wielkie inwestycje. Jest jeszcze jedna dobra wiadomość: będą kolejne zmiany granic

Po wielomiesięcznej przerwie pierwsza specjalna strefa ekonomiczna ma szansę na poszerzenie. Do konsultacji międzyresortowych trafił projekt zmian granic Łódzkiej SSE. Z 88 ha włączanych terenów 40 ha należy do firm, które już mają gotowe projekty.

Projekty większe…

Największą inwestycję — za 124 mln zł — planuje ZPOW Agros Nova. Należąca do Grupy Maspex spółka w listopadzie ubiegłego roku przejęła od Agros Holdingu m.in. Zakład Przemysłu Owocowo- -Warzywnego Łowicz. Zwiększy w nim moce, zmieni procesy produkcyjne i systemy magazynowania. Wybuduje halę produkcyjno-magazynową i magazyn wysokiego składowania, wyremontuje istniejące obiekty i wymieni park maszynowy. Zakończenie inwestycji planuje do końca 2019 r. Niewykluczone, że projekt będzie większy. Na przełomie roku grupa zapowiadała już wielką przebudowę w Łowiczu i wówczas mówiła o 200 mln zł, które pozwolą jej być bardziej efektywnym i elastycznym producentem.

Równie duży projekt — za co najmniej 120 mln zł — planuje w tym samym czasie zrealizować Sławno CerraNova. To spółka założona w ubiegłym roku przez właścicieli Ceramiki Paradyż, która ma w łódzkiej strefie zakłady w Tomaszowie Mazowieckim, Paradyżu i Opocznie. Łącznie w siedmiu zezwoleniach firma obiecała 385,7 mln zł inwestycji i 396 miejsc pracy.

Zatrudnia kilkakrotnie więcej. W Kutnie 100 mln zł chce inwestować Fresenius Kabi Polska, spółka, która w 2000 r. przejęła od Polfy Kutno zakład produkcji płynów infuzyjnych, a w latach 2011-13 zainwestowała w jedyną w Polsce linię do ich masowej produkcji w opakowaniach polipropylenowych. Teraz zamierza zwiększyć moce i zdywersyfikować produkcję. Rozbuduje zakład i w przyszłości będzie samodzielnie wytwarzać elementy opakowania, które dziś na podstawie patentu Freseniusa dostarczają zewnętrzne firmy w Niemczech.

…i mniejsze

Fińska firma Scanfil Poland zainwestuje w zakładzie w Sieradzu (ma też fabrykę w Mysłowicach). Produkuje w nim obwody drukowane sterowników elektrycznych i elektronicznych do pomp ciepła, sterowników urządzeń do przesyłu energii elektrycznej, kamer CCTV i systemów dla inteligentnych budynków dla zewnętrznych klientów pod ich markami. Firma zwiększymoce. Zbuduje halę, przebuduje istniejące. To projekt za 38 mln zł, który firma zamierza zrealizować do końca 2019 r. Do łódzkiej strefy ma zostać też włączone 0,6 ha należące do Wirthwein Polska. Firma dostała w ubiegłym roku zezwolenie na inwestycję za 16 mln zł.

Planowała rozbudowę na terenie sąsiadującym z zakładem Coco-werk, w którym w lipcu 2015 r. wybuchł pożar. Zarząd Wirthwein Polska uznał, że ze względów bezpieczeństwa nie należy budować zakładu w pobliżu fabryki, w której znajduje się dużo łatwopalnych surowców i materiałów używanych do przetwórstwa tworzyw sztucznych. Dlatego spółka kupiła dodatkowy teren i to tam zamierza zrealizować inwestycję. Poza tymi projektami ŁSSE ma jeszcze objąć tereny publiczne. Tu nie ma jeszcze inwestorów i gotowych projektów. Strefa ma urosnąć o 34,2 ha w województwie łódzkim — Kutnie, Wieluniu, Łowiczu i Krośniewicach oraz o 13,6 ha w Wielkopolskiem — w Kole.

Wszyscy gotowi

Zmiana granic łódzkiej strefy przerwie pat także w pozostałych 13 spółkach. Od ubiegłorocznych wyborów rząd zgodził się na zmiany granic tylko słupskiej, suwalskiej i krakowskiej SSE. W kolejce czeka kilkanaście wniosków o poszerzenie. Z informacji „PB” wynika, że po łódzkiej strefie rząd zajmie się warmińsko-mazurską.

— Mam nadzieję, że konsultacje międzyresortowe przebiegną szybko. Bardzo nam zależy na dotrzymaniu słowa danego inwestorom i wydaniu zezwoleń jeszcze w tym roku. Już rozpoczęliśmy z nimi rozmowy, by wydać zezwolenia, jak tylko to będzie możliwe — mówi Agnieszka Sygitowicz, wiceprezes łódzkiej strefy. Dotychczas w konsultacjach międzyresortowych dotyczących SSE wątpliwości miał jedynie minister finansów, a w obronie stref stawał resort gospodarki. Jeden minister rozwoju i finansów to duże ułatwienie. © Ⓟ