Potrzeba aktywnego przywództwa USA

Łukasz Świerżewski
18-05-2001, 00:00

Andrzej Arendarski: Potrzeba aktywnego przywództwa USA

Największym zagrożeniem jest występowanie częstych kryzysów finansowych i nierówny podział korzyści, wypracowywanych przez gospodarkę światową — uważa Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Jednym z największych problemów jest nierówny podział dóbr.

— 400 najbogatszych Amerykanów dysponuje zasobami porównywalnymi z PKB Chin. Bill Gates ma podobny potencjał finansowy, jak Polska — mówi Andrzej Arendarski.

Wykształcone i dynamiczne elity nawet biednych krajów korzystają już z globalizacji, podczas gdy na lokalnym podwórku nawet bogatej Europy narastają obawy.

Kolejnym problemem, który niesie przepływ kapitałów, jest ogólnoświatowy wpływ wybuchających co jakiś czas regionalnych kryzysów finansowych. Aby te negatywne efekty globalizacji nie urosły do katastrofalnych rozmiarów i nie spowodowały masowej opozycji wobec tego procesu, konieczne jest nadanie ram postępowi umiędzynarodowienia.

— Potrzebne jest odpowiedzialne przywództwo w skali świata. Taką rolę mogą odegrać tylko USA — twierdzi Andrzej Arendarski.

Pod ich skrzydłami powinien powstać nowy międzynarodowy new deal. Państwa musza wspólnie zastanowić się, jak korzystać z tego procesu i uniknąć związanych z nim zagrożeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Potrzeba aktywnego przywództwa USA