Potrzeba prawie 4 tys. dodatkowych urzędników

opublikowano: 2007-02-14 14:29

Resort rozwoju regionalnego zapowiada nabór nowych kadr w administracji do obsługi projektów z funduszy unijnych.

Resort rozwoju regionalnego zapowiada nabór nowych kadr w administracji do obsługi projektów z funduszy unijnych. Potrzeba ok. 870 dodatkowych osób w urzędach wojewódzkich i ponad 3 tys. w urzędach marszałkowskich - poinformowała w środę minister Grażyna Gęsicka.

Jak wyjaśnia Gęsicka w środę na konferencji prasowej, poszukiwani będą zwłaszcza absolwenci różnych kierunków studiów wyższych, np. prawniczych i administracyjnych, ale też osoby rozumiejące istotę inwestowania w infrastrukturę czy takie, które potrafią czytać biznesplany.

Będą potrzebne również osoby do monitorowania realizacji poszczególnych programów unijnych, a więc ci, którzy potrafią analizować rzędy cyfr i wyciągać z tego wnioski - dodała minister.

W środę resort przedstawił planowane zmiany w systemie wdrażania funduszy unijnych w Polsce w latach 2007-2013. Ponad 67 mld euro z funduszy strukturalnych i spójności, które ma szanse pozyskać w tym okresie Polska (w tym ok. 16 mld euro, które zostaną przekazane do wykorzystania na szczeblu województw), wymaga fachowej "obróbki".

Planowany nabór kadr dotyczy zwiększenia zatrudnienia w urzędach wojewódzkich - z obecnych 1 tys. 812 osób dziś obsługujących projekty unijne do ok. 2 tys. 700 osób w 2008 r. oraz odpowiednio w urzędach marszałkowskich - z obecnych 1 tys. 242 do ok. 4 tys. 300 osób.

Minister wyjaśniła, jak zmieni się liczba i struktura instytucji zaangażowanych we wdrażanie unijnych funduszy w Polsce. System liczy obecnie 136 instytucji, a docelowo będzie ich 123.

Zmodyfikowana zostanie struktura systemu. W latach 2007-2013 pięć komórek w resorcie rozwoju regionalnego będzie zarządzało unijnymi programami, które obejmą cały kraj (jak np. Innowacyjna Gospodarka, Infrastruktura i Środowisko, Kapitał Ludzki). Szesnastoma unijnymi programami wojewódzkimi zarządzać będę urzędy marszałkowskie. Razem da to 21 instytucji sprawujących "odgórnie" pieczę nad wdrażaniem funduszy UE (wobec 8 obecnie).

Drugi szczebel systemu to tzw. instytucje pośredniczące - przykładowo dla programu Kapitał Ludzki są to wojewódzkie urzędy pracy i urzędy marszałkowskie. Liczba instytucji pośredniczących zmniejszy się z obecnych 49 do 36.

Podobnie redukcja nastąpi na najniższym szczeblu administracji wdrażającej funduszy UE, tzw. instytucji wdrażających. To one mają bezpośredni kontakt z przedsiębiorcami, podpisują z nimi umowy o unijne dotacje, rozliczają wnioski o refundację kosztów poniesionych w projektach unijnych. Jak poinformowała Gęsicka, obecnie jest ich 78, docelowo ma być 65.

Minister wyjaśniła, że system ma być mniej rozproszony, przez to bardziej sprawny. Wiele instytucji, które już w nim działają, pozostanie jego uczestnikami, podobnie będzie z kadrą.

Jak zapowiada Gęsicka, szansę na włączenie się w ten system będą miały także nowe instytucje, np. organizacje pozarządowe, agencje rozwoju, ośrodki wspierania przedsiębiorczości. Te organizacje i instytucje, które chciałyby dołączyć do systemu wdrażania unijnych pieniędzy w Polsce, zostaną wyłonione w trybie przetargu - poinformowała minister.

DI, PAP