Potrzebna jest informacja o zadłużeniu firm

Maciej Zbiejcik
14-10-2002, 00:00

W Polsce nie ma sprawnie działającego systemu monitorowania wierzytelności przedsiębiorstw. System taki powinien powstać jak najszybciej.

Według fachowców, musi on cechować się wiarygodną i pełną informacją o wierzytelnościach, oraz dużą elastycznością zapewniającą mechanizm łatwego publikowania informacji i powszechny charakter takiej publikacji.

Oprócz tego dłużnik powinien mieć możliwość powstrzymania publikacji o własnych długach, lecz po spełnieniu określonych warunków. Z uwagi na ogromną ilość informacji i trudności z przetwarzaniem dużych baz danych, system musi zawierać mechanizmy powiadamiające zainteresowane podmioty o pojawieniu się określonych wierzytelności.

— Z pewnością czarne listy, wszelkiego rodzaju giełdy wierzytelności, rejestry dłużników, a już na pewno sądowy rejestr dłużników nie spełniają nawet podstawowych funkcji tak założonego modelu systemu ewidencji długów nierzetelnych przedsiębiorców — mówi Krystian Konopka, prezes zarządu Grupy Kapitałowej Południe-Zachód.

Mimo wszystko niektórzy próbują na własną rękę tworzyć pewne projekty takich systemów. Do takich śmiałków należy EGB z Bydgoszczy (e-dlugi.pl) czy Kaczmarski Inkasso z Wrocławia (debt. pl). Projekty te nie gwarantują jednak bezpieczeństwa w ocenie wiarygodności partnera na rynku. Dają jednak szansę uzyskania nieco wcześniej informacji o pogarszającej się sytuacji kontrahentów. Grupa Kapitałowa Południe- Zachód zajęła się kompleksowo wykonaniem i wdrożeniem takiego systemu ewidencji wierzytelności.

— Wyszliśmy z nieco innego założenia niż pozostałe przedsiębiorstwa. System ewidencji wierzytelności przeterminowanych poza realizowaniem funkcji prewencyjnej w obrocie gospodarczym powinien stanowić kompleksowy system zarządzania wierzytelnościami przeterminowanymi w przedsiębiorstwie. Taki system powinien być zdalny, utrzymany na zintegrowanych serwerach, dostępny dla wszystkich przedsiębiorstw i co najważniejsze bezpłatny — dodaje Krystian Konopka.

— Kiedy partner handlowy działa jako spółka akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością bądź spółka jawna, jego danych należy szukać w Krajowym Rejestrze Sądowym. Ważnym etapem przy weryfikacji kontrahenta jest zbadanie, czy nie jest on w stanie upadłości lub w trakcie postępowania układowego. Chcąc to sprawdzić, należy skierować się do wydziału układowo-upadłościowego we właściwym sądzie rejonowym. Sprawdzając w siedzibie partnera jego aktualne zaświadczenia z urzędu skarbowego i ZUS, dowiemy się, czy firma nie zalega z podatkami. W razie egzekucji komorniczej instytucje te mają zawsze pierwszeństwo w odzyskaniu swoich należności — mówi Grzegorz Borowski, specjalista do spraw prawnych DOW Cash Flow.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Potrzebna jest informacja o zadłużeniu firm