Potrzebne 150 mln USD

Katarzyna Jaźwińska
17-11-2005, 00:00

Korporacja Polskie Stocznie miała zastąpić państwo we wspieraniu finansowania produkcji stoczniowej. No właśnie... miała

Zgodnie z programami restrukturyzacji Stocznia Szczecińska Nowa i Stocznia Gdynia tylko do końca roku mogą korzystać z pomocy publicznej — i to pod warunkiem, że została przyznana przed 1 maja 2004 r. Skoro kończy się czas państwowej pomocy, to jak obecnie będzie finansowana budowa statków? Pieniądze miała zdobyć Korporacja Polskie Stocznie (KPS), która planowała też konsolidować sektor.

Unia zdecyduje

Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że konsolidacji nie będzie. Jednak KPS, zgodnie z programem poprzedniego rządu, nadal pracuje nad organizacją finansowania. Tyle że bez państwowej pomocy się nie obędzie.

— Dzięki naszym aktywom i aktywom Agencji Rozwoju Przemysłu (agencja jest właścicielem KPS) możemy zorganizować finansowanie na poziomie około 100 mln USD. Jesteśmy na etapie wyboru banku, który wyemituje obligacje o tej wartości. Około 150 mln USD mogą też sięgnąć gwarancje skarbu państwa — mówi Jerzy Konopka, wiceprezes KPS.

Dodaje, że na taki scenariusz zgodził się poprzedni rząd. Czy obecny da poręczenia? Jerzy Konopka przyznaje, że najpierw zgodę musi wydać Komisja Europejska, która już bada, czy obecnie wykorzystywana pomoc jest zgodna z prawem.

— Mamy jeszcze trochę czasu, bo na przyszły rok i początek 2007 r. jesteśmy w stanie zorganizować finansowanie. Na konsultacje z KE mamy więc minimum rok — dodaje wiceprezes KPS.

Zgodnie z wrześniową informacją rządową państwowe gwarancje dla Stoczni Gdynia to 152,9 mln USD, a dla SSN — 178,6 mln USD. Jerzy Konopka szacuje, że wartość gwarancji państwowych wraz z poręczeniami Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych wynosi około 800 mln USD.

Czyja pomoc lepsza

Czy KPS będzie wspierać tylko finansowanie należącej do niej SSN, czy także stocznie z Gdyni i Gdańska, które wolą komercyjne finansowanie przez armatorów?

— To zależy od tego, w jaki sposób armatorzy zaangażują się w stocznie — enigmatycznie mówi Jerzy Konopka.

Zgodnie z dotychczasowym planem Stocznia Gdynia miałaby umorzyć państwowe akcje za 120 mln zł, a w zamian skarb państwa dostałby Stocznię Gdańską. Armatorzy dokapitalizowaliby Stocznię Gdynia 150 mln zł, Stocznia Gdańska zaś rozpoczęłaby budowę statków wspólnie z Centromorem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Potrzebne 150 mln USD