Potyczki o warszawskie wiaty w PPP

  • Anna Pronińska
opublikowano: 26-11-2012, 00:00

Tuż przed rozstrzygnięciem postępowania konsorcjum z udziałem Cam Media chce podważyć ofertę konkurenta.

Dziś władze Warszawy mają poinformować, który z dwóch oferentów zdobył zlecenie na wymianę ponad 1580 warszawskich wiat przystankowych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Z pięciu podmiotów na ostatniej prostej zostały dwa. To konsorcja Cam Media i Cam Polski Outdoor oraz AMS (spółka zależna giełdowej Agory) i Ströer Polska.

Jednak w piątek pierwsze z nich zdecydowałosię na złożenie do urzędu miasta i Zarządu Transportu Miejskiego wniosku o uznanie konkurencyjnej oferty za nieodpowiadającą wymaganiom zamawiającego. Poszło o… długość ławki. — Zaproponowana przez AMS Ströer ławka wewnątrz wiaty jest krótsza, niż wymaga tego miasto, a takie rozwiązanie nie tylko jest niezgodne z warunkami postępowania, ale również jest ze szkodą dla pasażerów — mówi Paweł Orłowski, wiceprezes CAM Media.

— Złożyliśmy właściwie przygotowaną i należycie skalkulowaną ofertę — uważa Marek Kuzaka, prezes AMS.

— Jeżeli zdecydowaliśmy się, że dziś rozstrzygamy postępowanie,to znaczy, że szczegółowo sprawdzaliśmy, czy zwycięska oferta spełnia wymagania. Od tego jest komisja przetargowa. Na pewno przeanalizujemy wszystkie informacje tego wniosku i weźmiemy to pod uwagę — mówi Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza.

Dziwi ją, że skarga wpłynęła teraz, a nie po rozstrzygnięciu postępowania, gdy przysługuje możliwość odwołania do Urzędu Zamówień Publicznych. Ale to niejedyny problem prawny związany z tym postępowaniem. Skargę złożył inny uczestnik postępowania — Clear Channel Poland. Firma zarzuciła miastu m.in. brak przejrzystości procesu i przerzucenie zbyt wielu rodzajów ryzyka na koncesjonariusza.

W środę o zasadności skargi ma zdecydować Wojewódzki Sąd Administracyjny.

— Oczekiwaliśmy na to rozstrzygnięcie. Dopiero opierając się na wyniku orzeczenia, planowaliśmy działania, zakładając, że do tego czasu również miasto wstrzyma się z rozstrzygnięciem przetargu. Jednakże wobec informacji, że nastąpi to dziś, zdecydowaliśmy się zwrócić uwagę na poważną wadę, jaką zawiera oferta konkurencji — mówi wiceprezes CAM Media.

Miasto uważa, że nie musi się wstrzymywać z wyborem oferty, bo sprawa w sądzie dotyczy firmy, która nie zdecydowała się na jej złożenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu