Powiat kluczborski ma 100 mln zł długu

  • DI
opublikowano: 01-01-2019, 15:35

Z długiem w wysokości stu milionów złotych wszedł w nowy rok powiat kluczborski.

Jak powiedział PAP starosta kluczborski Mirosław Birecki, żeby zamknąć rok samorząd musiał zaciągnąć pożyczkę w wysokości czterech i pół miliona złotych.

Powiat kluczborski od początku istnienia był uważany za matecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego w regionie. Przez ostatnią kadencję ludowcy rządzili powiatem samodzielnie. Jesienią 2018 r. sytuacja zmieniła się diametralnie. Władzę w powiecie przejęli politycy lokalnego komitetu wyborczego wspólnie z Komitetem Obywatelskim. Ludowcy zostali całkowicie wyeliminowani z władz powiatu. Jednak jak poinformował nowy zarząd, pozostawili po sobie sto milionów złotych długu.

"Sytuacja powiatu jest bardzo trudna. Do 2038 roku musimy spłacić sto milionów złotych kredytów. Zastawione są już nieruchomości należące do starostwa. Pod koniec roku istniało ryzyko, że w kasie zabraknie pieniędzy na uregulowanie bieżących należności. Żeby zamknąć rok udało się nam uzyskać cztery i pół miliona pożyczki i zmniejszyć debet wynoszący jeszcze miesiąc temu ponad 12 mln zł. W tej chwili czekamy na wyniki audytu, by ustalić możliwości dalszego działania, ale bez cięć z pewnością się nie obejdzie" - powiedział PAP starosta Birecki.

Zdaniem zarządu powiatu największym obciążeniem w następnych latach będzie spłata kredytów, jakie poprzednicy zaciągnęli na zakup nowych autobusów dla kluczborskiego PKS i inwestycje w infrastrukturę komunikacyjną. Problemem jest także funkcjonowanie szpitala powiatowego.

"W ubiegłym roku cała Polska słyszała o problemach szpitala, w którym z powodu braku lekarzy konieczne było zawieszenie jednego z oddziałów. Mimo to placówka wykonała sto procent kontraktu z NFZ. Chcemy przyjrzeć się jego funkcjonowaniu i poszukać możliwości usprawnienia działania. Jeżeli chodzi o autobusy i wykonane w ubiegłym roku ścieżki pieszo-rowerowe, to z pewnością podniosły komfort mieszkańców, jednak w 2019 r. możemy mówić co najwyżej o bieżących remontach i to w ograniczonym zakresie" - wylicza starosta.

Birecki zastrzega, że powiat musi szukać oszczędności i nowych źródeł finansowania, gdyż w przeciwnym razie nie można wykluczyć konieczności wprowadzenia programu naprawczego.

"Polityka skończyła się w momencie ogłoszenia wyników wyborów i ustalenia składu zarządu powiatu. Teraz czas na pracę. Sam nie jestem politykiem i moim zadaniem jest uzdrowienie sytuacji w powiecie, którą można uznać za najgorszą w skali regionu" - podkreśla samorządowiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy