Powiedz „tak” w dowolnym miejscu na Ziemi

Pomysł na biznes: Krystyna Konarzewska organizuje śluby na życzenie za granicą. Przekonuje, że lepsza pogoda to tylko jeden z argumentów za taką opcją

Ślubu nie trzeba planować z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, można go zorganizować niemal w każdej chwili. Co więcej, można zamówić sobie dobrą pogodę o każdej porze roku, a ta z dużym prawdopodobieństwem się sprawdzi. Jak to możliwe? Odpowiedzią jest ślub za granicą, w najpiękniejszych zakątkach Ziemi. Do takiej scenerii powiedzenia sobie „tak” przekonuje Krystyna Konarzewska, pasjonatka podróży i pomysłodawczyni projektu Romantic Travel.

Zobacz więcej

Dzięki Romantic Travel można zawrzeć związek małżeński w wybranym miejscu za granicą. Co ciekawe, największą popularnością cieszą się śluby na plażach i w ogrodach. [FOT. ARC]

Stworzyli know-how

Na rynku turystycznym Krystyna Konarzewska działa już ponad 24 lata. Zaczynała od zwykłego biura podróży. — Początkowo zajmowaliśmy się tylko wycieczkami po Europie, później rozwinęliśmy się także w kierunku krajów egzotycznych, takich jak Hawaje, Jamajka, Sri Lanka, Bali, Tajlandia, Mauritius, Dominikana itp. Pomysł ze ślubami zagranicznymi zrodził się kilkanaście lat temu — wspomina właścicielka Romantic Travel. Wówczas jeszcze prawie nikt w Polsce nie miał tego w ofercie, zatem temat trzeba było zbadać od podstaw.

Opracowanie know-how generowało koszty, ale przede wszystkim było czasochłonne. Sprawdzić trzeba było zwłaszcza dwa aspekty — dokumenty wystawiane w Polsce niezbędne do zawarcia związku małżeńskiego za granicą oraz procedury obowiązujące cudzoziemców pobierających się w konkretnym kraju. Nieocenioną pomocą okazali się zagraniczni partnerzy, z którymi biuro turystyczne współpracowało od lat.

— To właśnie dzięki nim jesteśmy w stanie organizować śluby, które normalnie nie mogłyby zostać zrealizowane, lub pokonać trudności formalne niemal niemożliwe do przeforsowania przez cudzoziemców — zaznacza Krystyna Konarzewska. W Polsce w tworzeniu i rozwijaniu nietypowego projektu pomogli jej mąż i syn. Do ekipy dołączyły też konsultantki ślubne.

Limitem finanse

Budując ofertę, małżeństwo od początku stawiało na elastyczność. — Każdy z naszych ślubów jest indywidualnie pomyślany i przygotowany dla konkretnego klienta. Zainteresowani mają różne wizje ślubu i podróży poślubnej. Jedni chcą spędzać czas na intensywnym zwiedzaniu, inni wolą spokojny wypoczynek na plaży. Klienci mają różne możliwości finansowe i dysponują różną liczbą dni urlopowych, co wpływa na ostateczny kształt oferty — mówi Krystyna Konarzewska.

Największą popularnością cieszą się śluby na plażach i w ogrodach, jednak Romantic Travel nie boi się podejmować nietypowych wyzwań i — jeśli chodzi o oryginalne miejsca — do realizacji możliwa jest niemal każda opcja. Jak już zostało powiedziane, dla klientów limitem są finanse.

W zależności od wybranych usług dodatkowych ceny poszczególnych ślubów mogą się od siebie bardzo różnić. Najtańsza kompleksowa realizacja Romantic Travel kosztowała parę młodą 17 tys. zł (7 noclegów na Hawajach z przelotem dla dwóch osób, ślubem na plaży, obsługą polskojęzyczną i z hawajskim urzędnikiem mówiącym częściowo po polsku).

— Jednej z najdroższych rezerwacji tylko dla pary, bez gości, dokonano na Jamajce z zakwaterowaniem w luksusowej willi — obok willi Paula McCartneya — z prywatnym basenem, kucharzem i ślubem na pięknej karaibskiej plaży. Ten bajkowy ślub kosztował 65 tys. zł — ujawnia Krystyna Konarzewska.

Zainteresowanych nie brakuje. Dziennie Romantic Travel dostaje od kilku do kilkunastu e-maili i telefonów. Przede wszystkim dzwonią klienci z Polski, ale zdarzały się też telefony z innych krajów europejskich, a także ze Stanów Zjednoczonych czy Brazylii. Ale nie wszyscy zgłaszają się w sprawie ślubu. Niektórzy szukają romantycznych podróży, podczas których odnowią przysięgę małżeńską, inni proszą o zorganizowanie miesiąca miodowego. — Naszymi klientami są zakochani bez cezury wiekowej: zarówno dwudziesto-, jak i pięćdziesięciolatkowie — mówi Krystyna Konarzewska.

Konkurencyjny rozwój

Jednym z elementów, który przekłada się na duże koszty ponoszone przez firmę, jest badanie nowych rynków. — Wszystkie miejsca, w które wysyłamy klientów, najpierw odwiedzamy osobiście — podkreśla właścicielka Romantic Travel. Do tego dochodzą bieżące koszty utrzymania, na które składają się m.in. wynagrodzenia pracowników, kontakty z kontrahentami oraz prace nad poszerzeniem i udoskonaleniem oferty. Nie można zapomnieć o wydatkach na opłaty urzędowe, szkolenia, korzystanie z różnych systemów informatycznych i systemów biletów lotniczych, ubezpieczenia oraz podatki. Stale trzeba też myśleć o rozwoju, bo konkurencja na rynku ślubów za granicą jest coraz większa.

I choć długoletnie doświadczenie, dostęp do typowo turystycznych wydarzeń i systemów, a także zniżki touroperatorskie, które są nieosiągalne dla większości wedding plannerów, dają Romantic Travel przewagę konkurencyjną, Krystyna Konarzewska woli trzymać rękę na pulsie. W planach ma rozbudowanie firmy w Polsce, zatrudnienie kolejnych konsultantów — a następnie otwarcie filii zagranicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Powiedz „tak” w dowolnym miejscu na Ziemi